Wyciągnął jednak z nich ważne lekcje i od 2015 r. kroczy od sukcesu do sukcesu. W porównaniu z nim Donald Tusk, kreowany przez wielu na polityka równie skutecznego, przeżył zaledwie dwie lekcje porażki. Chodzi o przegraną w 1993 r. i o podwójną klęskę w 2005 r. Później Tusk szedł tylko niesiony wsparciem elit III RP i mediów mainstreamu, aż w 2014 r. zdezerterował do Brukseli. Teraz były premier wraca do gry w polskiej polityce. Jednak już widać, że niewiele się jeszcze nauczył ze starych porażek. Donalda Tuska może więc czekać kolejna lekcja porażki w najbliższych latach. Warto mu życzyć takiej lekcji. Tak będzie lepiej dla niego i dla Polski.
Dobre przegrane
Porażki przeważnie bywają cenniejszymi lekcjami niż wygrane. Wie o tym dobrze Jarosław Kaczyński. Najpierw przeżył on serię porażek w latach 90., potem serię porażek po 2007 r.