Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Ryszard Czarnecki,
16.04.2020 18:00

Czarnobyl – polskie dzieje miasta nad Prypecią

1 maja 1986 r., Katowice. Komuna trzeszczy, lecz wciąż trzyma się krzepko – gdzie jak gdzie, ale na szczególnie represyjnym dla opozycji Górnym Śląsku naprawdę mocno. Oficjalny pochód z okazji Święta Pracy. Przed samą trybuną główną, w jednostajnym pochodzie poruszenie: grupa młodych ludzi na chybcika coś skleca i dumnie podnosi w górę tak, aby I sekretarz Komitetu Wojewódzkiego PZPR i cała górnośląska elita partyjna dobrze widzieli transparent: „Niech żyje i promieniuje Związek Radziecki!”… Część ludzi się śmieje, komunistyczni notable na trybunie albo trwają w osłupieniu, albo są wściekli, ale niektórzy podejrzanie przygryzają wargi, żeby się nie uśmiechnąć...

Oczywiście zaraz po minięciu trybuny honorowej esbecja aresztuje transparent i, jak się później okaże, studentów katowickich uczelni. Transparent składał się z trzech części, z których pierwsza i trzecia złączone razem nie wzbudzały żadnych podejrzeń. Pierwsza to: „Niech żyje”, a trzecia: „Związek Radziecki”. Tyle że studenteria miała też w zanadrzu trzecią część – „i promieniuje”, którą w ostatniej chwili dołączyła do oficjalnie zgłoszonego hasła.

Właśnie tak między innymi Polacy reagowali na dramatyczną katastrofę, w której miało zginąć od 4 do ponad 200 tys. (w zależności od źródeł) ludzi, ale tak naprawdę dużo więcej zmarło czy zostało kalekami w jej wyniku później. A co mieli robić polscy kolarze, których zmuszono, aby startowali dosłownie w tych feralnych dniach w Kijowie w oficjalnych zawodach? Skądinąd ofiary Czarnobyla były nie tylko na Ukrainie, lecz także na wielką skalę na pobliskiej Białorusi. Bo tam przemieścił się radioaktywny pomór. Ale ja nie o tym chcę pisać, co stało się w Czarnobylu AD 1986. To jest w dużym stopniu znane, stało się nawet kanwą nie tylko dokumentalnych, ale i fabularnych filmów. Ja o tym, co było wcześniej. A ta historia jest naprawdę pasjonująca.

Dzieje polskiego Czarnobyla

Czarnobyl początkowo, we wczesnym średniowieczu, był częścią Rusi Kijowskiej. Od połowy XIV w. stał się fragmentem terytorium Wielkiego Księstwa Litewskiego, które już dosłownie za historyczną chwilę miało współtworzyć wspólny organizm państwowy z Królestwem Polskim i stać się częścią tego, co cudzoziemcy w całej Europie nazywali po prostu Polonią.

29 marca 1566 r. ostatni Jagiellon na polskim tronie, syn polskiego króla Zygmunta Starego i Włoszki Bony Sforzy – tej, która sprowadziła do Polski fasolę szparagową i warzywa (zwane u nas włoszczyzną – choć marchewkę i pietruszkę znano w Polsce wcześniej) – czyli Zygmunt August, dokonał specyficznej zamiany ziem stanowiących części Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Był to tzw. przywilej z Bielska. Oto bowiem na rzecz dzielnego rycerza walczącego latami dla Rzeczypospolitej Filona Kmity prze-kazano Czarnobyl – a zamiast tego Państwo Polskie wzięło od tegoż Kmity majątek Lityn, pustoszony systematycznie przez Tatarów (według jednej wersji) albo Rosjan (wedle drugiej wersji). Wersję z Tatarami przedstawia „Słownik Geograficzny Królestwa Polskiego” Filipa Sulimierskiego, Bronisława Chlebowskiego i Władysława Walewskiego wydawany w Warszawie od 1880 r. Wersję Rosjan jako agresorów – a nie Tatarów – podają z kolei „Rozmowy o Polskiej Koronie” Eustachego Iwanowskiego, opublikowane w Krakowie w 1873 r. W tej wersji chodzi nie tyle o Lityn, co miejscowość Siewierz.

Czy ta różnica to tylko spór historyków? A może fakt, że historię o Tatarach podaje wydawnictwo polskie ukazujące się w zaborze rosyjskim, a o Rosjanach właśnie pisze to z zaboru austriackiego, w którym można było o wschodnim zaborcy mówić, co się chciało, jest jakimś tropem? Na drugiej stronie „Słownika Geograficznego” będącego w posiadaniu mojego ojca widnieje magiczny napis po rosyjsku – swoiste „imprimatur” ze strony carskiej cenzury. Czy moskiewski cenzor przepuściłby wzmianki o spustoszeniach dokonywanych na wschodnich rubieżach Rzeczypospolitej przez rosyjskie wojska? Zatem nie Tatarzy jednak, lecz żołnierze Kremla ograbiali majątek Filona Kmity, późniejszego właściciela Czarnobyla? Oto jest pytanie.

W dobrach Sapiehów i Chodkiewiczów

Jedno jest wszakże pewne: już trzy lata po tej zamianie, która de facto była darowizną, Czarnobyl Kmity formalnie staje się częścią Królestwa Polskiego. Filon zajęty wojaczką żeni się późno, a jego syn Łukasz umiera młodo. Jedyna córka Zofia wychodzi za Łukasza Sapiehę. I tak Czarnobyl staje się cząstką wielkiego majątku jednego z największych polskich rodów – Sapiehów. Z czasem małżeństwo Zofii i Łukasza Sapiehów ufunduje kościół i klasztor dominikanów, w którym zostaną pochowani.

Potem Czarnobyl przechodzi na własność innego wielkiego polskiego rodu, szczególnie związanego z wojennymi zasługami dla Rzeczypospolitej – Chodkiewiczów. Gdy w połowie XVII w. dochodzi do powstania Chmielnickiego, Kozacy dostają się do klasztoru, torturują przeora i dwóch ojców zakonnych, po czym topią ich w płynącej przy mieście Prypeci.

Rzeczpospolita traci Czarnobyl na rzecz Rosji podczas II rozbioru Polski w 1793 r. Zanim stanie się on częścią Związku Sowieckiego, właśnie w Czarnobylu w ramach wojny polsko-bolszewickiej w czasie kampanii kijowskiej nasza Flotylla Rzeczna Marynarki Wojennej spuszcza łupnia sowieckiej Flotylli Dniestrzańskiej. To chwalebna, choć mało znana karta polskiego oręża i polskiej marynarki.

Wstydliwa karta obecnych włodarzy

Jest jednak jeszcze inna karta – wstydliwa dla obecnych gospodarzy tej ziemi: podczas walk ukraińsko-sowieckich w latach 1919—1920 chłopi pod komendą atamana Struka, zwolennika antybolszewickiego Semena Petlury, dokonują, jak to się określa, „pełzającego pogromu” Żydów. Ginie w nim 150 Żydów mieszkających w Czarnobylu (w XIX w. stanowili oni 60 proc. populacji miasta). Nie była to jednorazowa akcja, jeden pogrom, lecz cały cykl pogromów. Wkrótce po tej hańbie Czarnobyl staje się częścią Związku Socjalistycznych Republik Sowieckich (ZSRS) i wchodzącej w jego skład Ukraińskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej (USRR). Ukraińska SRR przez pewien czas ma nawet swojego I sekretarza Komunistycznej Partii ZSRS – Nikitę Chruszczowa, który zasłynął z walenia butem podczas obrad Zgromadzenia Ogólnego Narodów Zjednoczonych oraz całkowitego nieokrzesania, które szczególnie raziło w polityce międzynarodowej. Sowieci w Czarnobylu budują elektrownię atomową, w której pięć lat przed ostatecznym rozpadem ZSRS dochodzi do wspomnianej na wstępie katastrofy czarnobylskiej. Z niej właśnie zasłynął w świecie przez wieki polski Czarnobyl.

Francja żąda odszkodowania od... Polski

Z polską państwowością Czarnobyl związany był przez cztery wieki, z czego formalnie częścią terytorium Królestwa Polskiego był przez 224 lata. Władzy polskiego króla rezydującego najpierw w Krakowie, a potem od 1593 r. w Warszawie podlegał od końca XIV w. do ostatniej dekady wieku XVIII.

O historycznym związku Czarnobyla z Polską świadczy również pewna anegdota. Tuż po wybuchu elektrowni atomowej w 1986 r. zaniepokojona potencjalnymi stratami dla swoich obywateli Francja postanowiła zażądać odszkodowania z tego tytułu od… Polski, a nie od Związku Sowieckiego. Jak to się stało? Otóż pracujący na pół etatu we francuskim MSZ na ­Quai d’Orsay sędziwy, blisko 90-letni archiwista, poproszony przez swoich przełożonych o materiały archiwalne do tej sprawy, wyciągnął ze zbiorów map taką, na której Czarnobyl za czasów Sapiehów należał do I Rzeczypospolitej.

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane