W ostatnich dniach pojawiła się informacja o tajemniczym wycieku na gazociągu łączącym Estonię i Finlandię. NATO zapowiedziało reakcję, ale Wielka Brytania była szybsza. W poprzednich miesiącach były jeszcze inne doniesienia o uszkodzeniu czy próbach uszkodzenia infrastruktury krytycznej na morzach Północnym i Bałtyckim. Za każdym razem pojawiały się podejrzenia wobec Rosji.
Równocześnie pojawiły się też spekulacje i opinie o tym, że może ukształtować się „północny blok” w relacjach międzynarodowych. W ramach NATO, ale, jak można zrozumieć, mający pewną autonomię wojskową i polityczną. Wielka Brytania to kraj najbardziej trzeźwo na Zachodzie oceniający sytuację w Europie, problem w tym, że ma za małe środki w stosunku do potrzeb i możliwości. Jednak 20 tys. żołnierzy wskazuje, że traktuje „kierunek północny” priorytetowo. Na naszych oczach dokonują się kolejne ważne przemiany.