Ostatnio Białoruś wszczęła sprawę karną przeciwko merowi Rygi Mārtiņšowi Staķisowi i ministrowi spraw zagranicznych Łotwy Edgarsowi Rinkēvičsowi za to, że podczas mistrzostw świata w hokeju w stolicy tego kraju wywiesili biało-czerwono-białą flagę Białorusi zamiast posowieckiej czerwono-zielonej. Grozi im do 12 lat. Rosja wszczęła też śledztwo przeciwko litewskim prokuratorom i sędziom biorącym udział w procesie ws. masakry dokonanej przez Sowietów w Wilnie w styczniu 1991 r. Podobno niektórzy już mieli nieprzyjemności np. podczas wakacji za granicą. A ponieważ w Rosji i na Białorusi za ekstremizm może być uznane w zasadzie wszystko, nie może czuć się spokojnie praktycznie nikt, kto choćby zabiera głos w internecie.