Co to za gwarant niepodległości, którego największym marzeniem jest (było?) rządzenie połączoną Rosją i Białorusią? Co to za gwarant niepodległości, skoro na Białorusi stacjonują wojska rosyjskie? Owszem, na Białorusi jest „porządnie” (choć biednie), ale to dlatego, że tacy są Białorusini. Już w czasach ZSRS Białoruś wraz z krajami bałtyckimi wyróżniała się na plus pod względem czystości, gospodarności i jako takiej nowoczesności na tle reszty Sojuza. Nie ma w tym żadnej zasługi Łukaszenki. Nie potrzeba autorytarnej władzy, by na Białorusi rządzić, bo to naprawdę spokojny naród. Gdyby miał demokrację, byłaby to też najspokojniejsza demokracja na Wschodzie. A gdyby Białoruś mogła mieć nieco bardziej wolną i nieco mniej zależną od Rosji i jej surowców gospodarkę, to Białorusini mieliby nawet szanse na dobrobyt.
Białorusini poradziliby sobie bez Łukaszenki
Jest w Polsce pewna grupa miłośników Aleksandra Łukaszenki, którym wydaje się, że dzięki jego rządom jest w tym kraju „porządnie” i że Białoruś radzi sobie lepiej od Rosji i Ukrainy. Co więcej, twierdzą, że Łukaszenka jest gwarantem niepodległości Białorusi. To mity.