W wyniku przeciągania liny w obozie CDU/CSU Merkel musiała skapitulować i oddać jednemu ze swych największych oponentów, byłemu premierowi Bawarii Horstowi Seehoferowi, prestiżowe i kluczowe w polityce imigracyjnej stanowisko szefa MSW. A to właśnie on był jednym z najsurowszych krytyków szerokiego otwarcia niemieckich wrót dla imigrantów. Do rządu zapewne ponownie wejdzie dotychczasowy szef MSZ Sigmar Gabriel, który stoczył o to stanowisko ciężki bój z liderem SPD Martinem Schulzem. Brak w rządzie tego ostatniego to dobra wiadomość dla Polski. Tekę wicekanclerza obejmie socjalista i nowy minister finansów Olaf Scholz, co z kolei drażni CDU. Nowy rząd Niemiec będzie prawdopodobnie słabszy niż trzeci rząd Merkel i na pewno bardziej profederalistyczny.
Berlin: nowy rząd
Jeśli członkowie niemieckiej socjaldemokracji zatwierdzą w głosowaniu internetowym wielką koalicję, to w Berlinie znów będziemy mieć czarno-czerwony rząd. Jego wynik wydaje się przesądzony, choć do SPD w ostatniej chwili zapisują się nowi członkowie. Tylko po to, by w głosowaniu powiedzieć rządowi Merkel i Schulza „Nein!”. Rząd RFN będzie rządem kontynuacji, ale ze znacznie słabszą Angelą Merkel jako kanclerzem.