Dziś sprawa powróciła – i bardzo dobrze. Warto przypomnieć, że Niemcy dopiero niedawno zaczęli wypłacać odszkodowania polskim ofiarom pracy przymusowej – nie robili tego przez ponad 60 lat! Skądinąd ich ekspert Otto graf Lambsdorff twierdził, że żadne odszkodowania Polakom się nie należą, bo Polacy tradycyjnie przez wieki dobrowolnie jeździli pracować do Niemiec (sic!). Już w przyszłym tygodniu ma być gotowa analiza prawna dotycząca reparacji od RFN-u. Berlin podkreśla, że wszystko już wypłacił, powołując się m.in. na umowy podpisane przez rząd w Bonn i władze PRL-u. Ciekawe, że ci sami Niemcy nie chcą uznać wielu decyzji władz komunistycznej NRD, ale powołują się na decyzje komunistycznych władz w Polsce! Pieniądze z tytułu reparacji Polsce się należą – i będziemy się ich zdecydowanie domagali.
Berlin musi zapłacić
Niemieckie reparacje wojenne dla Polski nie są nowym tematem. Mówił o nich ówczesny prezydent Warszawy śp. Lech Kaczyński. Na jego zlecenie powstał specjalny raport szacujący straty poniesione przez Warszawę w wyniku niemieckich działań, zwłaszcza we wrześniu 1939 r., w czasie Powstania Warszawskiego i w miesiącach po nim, gdy Niemcy systematycznie burzyli naszą stolicę.