Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Ryszard Czarnecki,
14.01.2017 08:05

Berlin już chyba zrozumiał

Nie tylko w Polsce, ale i na Zachodzie co mądrzejsi dochodzą do wniosku, że rząd PiS nie jest efemerydą, lecz raczej „stałym fragmentem gry” w Europie.

Nie tylko w Polsce, ale i na Zachodzie co mądrzejsi dochodzą do wniosku, że rząd PiS nie jest efemerydą, lecz raczej „stałym fragmentem gry” w Europie. Zaczynają rozumieć to także ci, którzy dotychczas patrzyli na nas z niechęcią, licząc pewnie, że „rządy Kaczyńskiego” będą krótkie. Świadczy o tym choćby najnowsza publikacja w „Die Welt” pióra Gerharda Gnaucka, który stwierdza: „To właśnie żelazna konsekwencja w działaniach Jarosława Kaczyńskiego robi wrażenie na wielu ludziach. Europa znajduje się obecnie w sytuacji, w której coraz mniej (dobrych) przywódców mówi, w którym kierunku trzeba pójść”. Niemcy są generalnie pragmatyczni. Znacznie częściej kieruje nimi chłodny osąd niż emocje. Pierwszymi sygnałami tej ewolucji stosunku zachodniego sąsiada do nas było zaproszenie szefa polskiego MSZ na doroczne spotkanie wszystkich ambasadorów RFN oraz ostatnia wizyta kanclerz Merkel w Warszawie. Jeśli polityka Berlina będzie ewoluowała w zdroworozsądkowym kierunku, jest prawdopodobne, że jego śladem pójdą inne duże zachodnie państwa UE. Do tej pory dosyć grymaśne lub zajmujące postawę wyczekującą wobec Polski. Im szybciej, tym lepiej. W interesie obu stron.

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane