Wymuszenie przez NATO niepodległości Kosowa w 1999 r. nieraz już posłużyło Rosji do usprawiedliwiania własnego imperializmu. Odbywało się to na zasadzie: to przecież Zachód pierwszy podważył zasadę nienaruszalności granic przyjętą po II wojnie światowej. Niestety, tu trzeba przyznać propagandzie rosyjskiej rację. Najpierw dowiedzieliśmy się, już po wypędzeniu większości Serbów z Kosowa, że UÇK, albańska organizacja niepodległościowa, po stronie której stanął Zachód, była organizacją mafijną i terrorystyczną. A teraz dowiadujemy się z wyroku Międzynarodowego Trybunału Karnego dla byłej Jugosławii w sprawie Radovana Karadžicia, że były prezydent Serbii Slobodan Milošević, zmarły w niejasnych okolicznościach w haskim więzieniu w 2006 r., był niewinny stawianych mu zarzutów, mających usprawiedliwić interwencję w Kosowie: nie tylko nie brał udziału w decyzjach dotyczących wcześniejszych czystek etnicznych w Bośni, ale są nawet dowody na to, że się im przeciwstawiał. Duże media milczą, ale każdy może się o tym przekonać, sprawdzając punkt 3460. wyroku liczącego 2615 stron!
Źródło: Gazeta Polska Codziennie
#Serbia
#Bośnia
#Slobodan Milošević
#zachód
#Kosowo
Olivier Bault