Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Ryszard Kapuściński,
22.03.2016 10:59

Koryto pani Kukieły

Właścicielka lokalu, w którym prezydent Andrzej Duda spotkał się w Krakowie z amerykańskimi senatorami, dała popis chamstwa, które przejdzie do historii tego pięknego miasta.

Właścicielka lokalu, w którym prezydent Andrzej Duda spotkał się w Krakowie z amerykańskimi senatorami, dała popis chamstwa, które przejdzie do historii tego pięknego miasta. Ta znana działaczka KOD‑u zaraz po wyjściu gości zamieściła na swoim profilu na Facebooku wpis skierowany do prezydenta: „Mam nadzieję, sądząc po zadowolonej pańskiej minie, że jedzenie z mojego koryta wszystkim smakowało, a wnętrza i ich wystrój do gustu przypadły”.

Nie warto rozwodzić się nad stanem psychicznym autorki wpisu. Ale nad całą sytuacją nie sposób przejść do porządku dziennego i jej zignorować. Czy z właścicielami lokalu była podpisana umowa o zachowaniu tajemnicy spot­kania? Pytanie jest zasadne, ponieważ informowano tylko o tym, że spotkanie odbędzie się w Krakowie. Jeżeli tak, to dlaczego przed wejściem znalazła się zorganizowana grupa KOD‑u? I dlaczego spotkanie miało miejsce w lokalu, którego właściciel zasłynął już z prowokacji wobec prezydenta? Czy nie można z większą ostrożnością wybierać miejsc dla takich spotkań? Na koniec pytanie do pani Kukieły: czy wszystkim gościom na zapleczu pluje pani do zupy, czy tylko tym, których pani nie lubi?

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE