Koryto pani Kukieły
Właścicielka lokalu, w którym prezydent Andrzej Duda spotkał się w Krakowie z amerykańskimi senatorami, dała popis chamstwa, które przejdzie do historii tego pięknego miasta.
Nie warto rozwodzić się nad stanem psychicznym autorki wpisu. Ale nad całą sytuacją nie sposób przejść do porządku dziennego i jej zignorować. Czy z właścicielami lokalu była podpisana umowa o zachowaniu tajemnicy spotkania? Pytanie jest zasadne, ponieważ informowano tylko o tym, że spotkanie odbędzie się w Krakowie. Jeżeli tak, to dlaczego przed wejściem znalazła się zorganizowana grupa KOD‑u? I dlaczego spotkanie miało miejsce w lokalu, którego właściciel zasłynął już z prowokacji wobec prezydenta? Czy nie można z większą ostrożnością wybierać miejsc dla takich spotkań? Na koniec pytanie do pani Kukieły: czy wszystkim gościom na zapleczu pluje pani do zupy, czy tylko tym, których pani nie lubi?