Okulista potrzebny od zaraz
Trochę nie rozumiem niemieckich poważnych gazet, takich jak „Frankfurter Allgemeine Zeitung” czy „Süddeutsche Zeitung”, które wyraziły wczoraj zaniepokojenie i zdziwienie wynikami wyborów na S
U naszego południowego sąsiada zdecydowany sukces odniosły partie, które sceptycznie wypowiadały się na temat przyszłości Unii Europejskiej, przyjmowania tzw. uchodźców i, generalnie, dalszej integracji Słowacji z UE. Ten niewielki kraj już siedem lat temu przyjął euro i był stawiany jako wzorcowy przykład dostosowywania się kraju postkomunistycznego do warunków Zachodu. Teraz w Bratysławie dosyć mocno zaciągnięto hamulec. Moim zdaniem nie ma co się dziwić Słowakom. Po przyjęciu euro mają wyższe ceny, ciągłe problemy z zupełnie niezintegrowaną romską społecznością, na co unijni urzędnicy co najwyżej wzruszają ramionami, a teraz chcą jeszcze „wklepać” Słowakom przydział uchodźców. Ludzie nad Dunajem mają oczy i rozumieją, co się dzieje, czego nie da się powiedzieć o redaktorach niemieckich periodyków.