Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Ryszard Kapuściński,
23.02.2016 08:35

Wyszła słoma z butów

W latach 70.

W latach 70. w „Le Monde” ukazał się dowcip o tym, jak to reprezentanci francuskiego rządu, będąc z wizytą w Polsce, najpierw przywitali się z kelnerami, myśląc, że to przedstawiciele peerelowskich władz. Dowcip był szeroko kolportowany i spotykał się ze złośliwą satysfakcją ze strony Polaków.

Taśmy z Magdalenki uzmysłowiły nam, że dowcip sprzed lat niewiele odbiegał od prawdy. Mogliśmy zobaczyć, jak zachowywała się ówczesna tzw. elita. Do ’89 roku Polacy wiedzieli o przedstawicielach władzy tylko tyle, co pokazano w telewizorze. Po raz pierwszy ujrzeliśmy tych ludzi takimi, jakimi byli naprawdę. I cóż się okazało? To, co zobaczyliśmy, jest tak żenujące, tak nas upokarzające, że obrazki z tej libacji na zawsze zostaną w naszej pamięci. Przy stole panował rozgardiasz jak w podrzędnej knajpie, wszyscy mówili jednocześnie, zagłuszając się nawzajem; wśród brzęku talerzy można było usłyszeć niewybredne dowcipy np. o onanizmie i jąkale. Nagminnie grzebali wykałaczkami w zębach, jedli z papierosem i kieliszkiem wódki w ręce. To tylko parę przykładów. Przerażające jest to, że takie chamy rządziły Polską, bo na dżentelmenów wyglądali tam tylko kelnerzy.
 

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej