Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Ryszard Kapuściński,
30.10.2015 10:12

Peeselowska pajęczyna

Niewiele zabrakło, żeby jawnie prorosyjskie PSL podzieliło los postkomunistów z SLD i nie przekroczyło granicy 5 proc.

Niewiele zabrakło, żeby jawnie prorosyjskie PSL podzieliło los postkomunistów z SLD i nie przekroczyło granicy 5 proc. W niedzielny wieczór polska wieś wstrzymała oddech, mając nadzieję, że partia, która od lat szkodzi jej, robiąc z niej skansen, zostanie zmieciona ze sceny politycznej. Należy przypomnieć, że PSL powstało w miejsce rozwiązanego w 1989 r. ZSL‑u, stronnictwa, które zawsze popierało kierowniczą rolę PZPR‑u i sojusz z ZSRS. To do ZSL‑u należała Ewa Kopacz, była nawet prezesem koła tej partii. To ludzie wywodzący się z ZSL‑u do dzisiaj sprawują władzę w obecnym PSL‑u. Marsz po władzę i stanowiska rozpoczęli 4 czerwca 1992 r., uczestnicząc w przewrocie i odsunięciu od władzy Jana Olszewskiego. To przecież wtedy na premiera wytypowano Waldemara Pawlaka. Przez te lata stworzyli pajęczynę powiązań i haków, dzięki czemu obsadzili spółki skarbu państwa, KRUS, fundusze i rolnicze agencje. Po „cudach nad urną” w wyborach samorządowych współrządzą w 15 na 16 sejmików wojewódzkich. Trzeba politycznie zrobić wszystko, żeby tych ludzi odsunąć od możliwości wpływania na losy Polski.

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane