Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Anita Gargas,
17.10.2015 18:46

Wystawić rachunek Kubie W.

Kuba Wojewódzki, zwany Powiatowym, przekroczył właśnie granice dziennikarskiej prowokacji. Podszył się pod pracownika kancelarii prezydenta Andrzeja Dudy i zadzwonił do Jerzego Zelnika.

Kuba Wojewódzki, zwany Powiatowym, przekroczył właśnie granice dziennikarskiej prowokacji. Podszył się pod pracownika kancelarii prezydenta Andrzeja Dudy i zadzwonił do Jerzego Zelnika. Rozmowa, jak twierdzi ten zasłużony aktor, dotyczyła wieku emerytalnego, ale została tak spreparowana, że sprawia wrażenie donosu na kolegów, których należy wyciąć z powodów politycznych. Pomijam fakt, że wiek emerytalny musi stanowić potężny problem dla faceta, który od 20 lat gra młodzieżowego idola młodej publiczności i którego głównym kłopotem na co dzień jest takie żelowanie włosów, by nie było widać coraz większej łysiny podkreślającej podtatusiały wygląd. Ważne, że nadarza się okazja, by celebryta znany z obrażania innych, który o prezydencie Kaczyńskim mówił „small, retarded, stupid man” (mały, niedorozwinięty, głupi człowiek), musiał wreszcie zapłacić wysokie odszkodowanie za swe czyny. Oczekuję także, że prokuratura postąpi w sprawie pseudoprowokacji Wojewódzkiego równie energicznie, jak po dziennikarskiej prowokacji z 2012 r., dzięki której usłyszeliśmy, jak sędzia Ryszard Milewski „na telefon” z kancelarii premiera ustawia rozprawy dotyczące Amber Gold. Prokuratura zaczęła wtedy od... ścigania dziennikarza za podawanie się za funkcjonariusza publicznego.

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej