Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Ryszard Kapuściński,
07.10.2015 19:37

Horrendum w Krakowie

Do niebywałego skandalu doszło na krakowskim Rynku podczas plenerowego widowiska, inspirowanego dziełem Ignacego Krasickiego pt. „Monachomachia”.

Do niebywałego skandalu doszło na krakowskim Rynku podczas plenerowego widowiska, inspirowanego dziełem Ignacego Krasickiego pt. „Monachomachia”. Spektakl w wykonaniu krakowskiego teatru KTO w założeniu miał być satyrą na obyczaje panujące na polskiej scenie politycznej.

Niestety, reżyser Jerzy Zoń i scenarzysta Bronisław Maj stworzyli wyjątkowo nędzne widowisko, w którym za główny cel postawili sobie zhańbienie i sprofanowanie wszystkiego, co dla Polaka jest święte, w tym pieśni religijnych i patriotycznych. Na melodię „My Pierwsza Brygada” śpiewano: „Mamono – ciebie uwielbiamy. I władzę – w niej do kasy klucz”. Zamiast słów „Boże, coś Polskę” można było usłyszeć: „Cudna Madonno – ciebie uwielbiamy! I ciebie władzo, boś ty klucz do kasy”. Odśpiewano, a jakże, „Międzynarodówkę”. Wykorzystano dzieci, które myśląc, że to zabawa, odegrały swoje role. Widzowie, nie mogąc znieść prowokacji, gwizdami i okrzykami wyrażali swoje oburzenie. Jaki był cel tej maskarady? Zapewne chodziło o obrzydzenie zbliżających się wyborów, które traktowane są jako zamach na dotychczasowe status quo.
Autor jest kandydatem do Sejmu RP z listy PiS-u w Krakowie
 

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane