Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Ryszard Kapuściński,
11.09.2015 16:56

Interesy PSL-u

W jednym z gorzowskich ogólniaków odbył się protest przeciwko zakazowi sprzedaży niektórych produktów w szkolnym sklepiku.

W jednym z gorzowskich ogólniaków odbył się protest przeciwko zakazowi sprzedaży niektórych produktów w szkolnym sklepiku. Licealiści wskazywali, że część z nich jest pełnoletnia, a zatem mają prawo napić się kawy czy zjeść drożdżówkę. W formie protestu wystosowano ogólnopolską petycję. Warto zapytać, o co w tym wszystkim chodzi. Otóż posługując się szczytnym hasłem. mówiącym o walce z nadwagą i otyłością wśród młodzieży, przegłosowano w Sejmie nowelizację ustawy o bezpieczeństwie żywności i żywienia, która wskazuje, jakie produkty wolno sprzedawać w szkolnym sklepiku. Można z politowaniem pokiwać głową np. nad wymogiem słodzenia wszystkiego miodem, że podane w nowelizacji procentowe zawartości substancji w produktach są niemożliwe do spełnienia. I nie przejmować się faktem, że tysiące szkolnych sklepików, które dobrze współpracowały z rodzicami i dyrekcjami szkół zostaną zamknięte. Jednak należy się zastanowić, jak to jest, że jedna z firm, która powstała raptem w marcu tego roku, z kapitałem 5 tys. zł, jest gotowa zainstalować automaty, które zastąpią tysiące upadłych sklepików. Projekt nowelizacji zgłosił poseł Polskiego Stronnictwa Ludowego Jan Bury…

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej