Opisywane przez „Codzienną” sugestie Prokuratury Apelacyjnej w Warszawie wobec Wojciecha Sumlińskiego, że jako oskarżony nie może zadawać świadkowi Bronisławowi Komorowskiemu pytań związanych z informacjami niejawnymi, brzmią tak nieprawdopodobnie, że aż trudno w nie uwierzyć.
Jeśli jednak byłaby to prawda, pełnomocnik Sumlińskiego powinien niezwłocznie zaskarżyć postępowanie prokuratury jako przestępcze. Wpływanie na podsądnego i zastraszanie go jest w świetle prawa nielegalne. Warto dodać, że sugestie takie nie byłyby dla Sumlińskiego w żaden sposób wiążące.
Zgodnie z ustawą o informacji niejawnej karane jest nie pytanie o sprawy, które mogłyby być objęte tajemnicą państwową, lecz wyjawienie tej tajemnicy przez osobę, która ją posiada. Pytać można o dowolne rzeczy, zwłaszcza będąc na pozycji oskarżonego, który ma nieskrępowane prawo do obrony. Podsądny może poprosić sąd o uchylenie tajemnicy państwowej; ewentualnie sąd może zarządzić przesłuchanie niejawne w tym zakresie. W żadnym razie jednak prokuratura nie może zabronić oskarżonemu obrony poprzez zadawanie pytań świadkom – także tych dotyczących informacji niejawnych.
Źródło: Gazeta Polska Codziennie
Antoni Macierewicz