Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Andrzej Waśko,
14.05.2014 07:26

Porównanie

Idą wybory europejskie i eksperci twierdzą, że sytuacja na Ukrainie wzmacnia w sondażach pozycję partii Donalda Tuska, która podobno daje nam większe bezpieczeństwo w stosunkach z Rosją.

Idą wybory europejskie i eksperci twierdzą, że sytuacja na Ukrainie wzmacnia w sondażach pozycję partii Donalda Tuska, która podobno daje nam większe bezpieczeństwo w stosunkach z Rosją. Porównajmy więc pozycję Polski i Ukrainy w relacjach z Rosją.

Rząd Ukrainy nie ma kontroli nad Krymem i wschodem kraju oraz znaczną częścią własnego aparatu państwowego, którą to kontrolę utracił na rzecz Moskwy. A Polska po 10 kwietnia 2010 r. nie ma kontroli nad śledztwem smoleńskim, oddanym przez Tuska w ręce Putina. W dniu katastrofy smoleńskiej okazało się przy tym, że Polska nie ma realnej kontroli nad swoim centrum politycznym, a także nad działaniem służb, które powinny nam taką kontrolę zapewnić. Wychodzi więc na to, że przy wszystkich różnicach charakter stosunków Ukrainy z Rosją i Polski z Rosją są porównywalne. Na Ukrainie ważne części domeny państwowej znajdują się pod kontrolą Rosji, a sprawa smoleńska wykazała, że u nas jest podobnie. Różnica jest taka, że Donieck oddają Putinowi antyrządowi separatyści, a tajemnicę śmierci polskiego prezydenta oddał w ręce Rosji nasz własny rząd. Stan umysłowy ludzi, którzy sądzą, że taki rząd może zapewnić nam bezpieczeństwo, pozostaje dla mnie zagadką.

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej