Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Igor Szczęsnowicz,
13.05.2014 15:58

Teoria względności

Przy okazji farsowego i sfałszowanego referendum we wschodnich obwodach Ukrainy, którego z pewnością nikt nie uzna poza Rosją, przypomina mi się pewien fakt z historii Polski XX w.

Przy okazji farsowego i sfałszowanego referendum we wschodnich obwodach Ukrainy, którego z pewnością nikt nie uzna poza Rosją, przypomina mi się pewien fakt z historii Polski XX w. W 1946 r., rok po tym, gdy Sowieci wkroczyli na ziemie polskie, przeprowadzono referendum, które miało zalegalizować władzę Stalina w Polsce i porządek jałtański. Referendum bezczelnie sfałszowano, tak jak i wybory parlamentarne rok później. W efekcie pełnię władzy uzyskali komunistyczni kolaboranci z PPR (później PZPR). Mogli bezkarnie mordować patriotów, rozkradać Polskę i wprowadzać pod rosyjskim nadzorem system niesprawiedliwości społecznej. Jeśli teraz ze wszech miar słusznie cały świat uzna absolutną nielegalność prorosyjskich „referendów” w obwodzie donieckim, to dlaczego prawo polskie nie chce uznać, że PRL był nielegalny i wszyscy zamieszani w tę sowiecką agenturę podlegają ściganiu z urzędu? P.o. prezydent Ukrainy Oleksandr Turczynow stwierdził wczoraj, że wszyscy „zamieszani w organizację referendum” poniosą odpowiedzialność karną. To samo powinno się zrobić ze wszystkimi zamieszanymi w organizację PRL.

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane