Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Lifestyle

Znany pianista i kompozytor jazzowy podejrzany o molestowanie i gwałty. Jest reakcja prokuratury

Na chwilę złożenia zawiadomień część czynów była już przedawniona. Natomiast w zakresie czynów nie przedawnionych prowadzone jest odrębne postępowanie - poinformowała w poniedziałek prokurator Aleksandra Skrzyniarz, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie, odnosząc się do śledztwa w sprawie molestowania i gwałtów, jakich miał się dopuszczać znany pianista i kompozytor jazzowy.

Autor:

Kobiety, które oskarżyły pianistę o molestowanie i gwałty, jako dzieci występowały w programach „Tęczowy Music Box” i „Co Jest Grane” a także w zespole „Tęcza”.

Sam muzyk odrzucił te oskarżenia.

- W związku z pojawiającymi się w mediach nieprawdziwymi informacjami dotyczącymi moich relacji z uczestniczkami programów telewizyjnych "Tęczowy Music Box" i "Co jest grane?" oraz podopiecznymi fundacji "Tęcza", stanowczo zaprzeczam stawianym mi zarzutom

- brzmiało oświadczenie znanego pianisty i kompozytora jazzowego.

- Wszystkie pojawiające się na mój temat "rewelacje" oparte są na pomówieniach jednej osoby, której personaliów nie ujawnię, nie chcąc jej zaszkodzić. Jest to osoba znana mi i mojej rodzinie od przeszło 20 lat i przez większość tego czasu pozostająca z nami w bliskich stosunkach. Niestety, w ubiegłym roku osoba ta poprosiła mnie o przekazanie jej dużej kwoty pieniędzy, które miały posłużyć jej ułożeniu sobie życia. Nie będąc w stanie spełnić tej prośby, ale też mając poczucie nadużycia naszej przyjaźni – odmówiłem. Wówczas, było to w czerwcu ubiegłego roku, zerwała kontakty z nami i skierowała przeciwko mnie zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa

 - brzmiało stanowisko muzyka.

W lutym 2019 roku Prokuratura Okręgowa w Warszawie informowała, że wszczęła śledztwo w sprawie zgwałcenia w latach 1997-1999 w Warszawie dwóch małoletnich pokrzywdzonych, które nie miały wtedy ukończonego 15. roku życia. Postępowanie zostało zainicjowane po zawiadomieniach dwóch kobiet. Treści zawiadomienia prokuratura nie ujawniała.

"Są przesłuchiwane osoby, na które wskazują pokrzywdzone, czyli osoby, które też mogą być pokrzywdzonymi albo mogą mieć wiedzę, co się działo w dziecięcym zespole muzycznym w latach 90. poprzedniego wieku i produkcjach telewizyjnych, w których ten zespół brał udział" - podawała prokuratura.

W niedzielę portal wp.pl poinformował, że prokuratura wydała właśnie postanowienie o umorzeniu postępowania z powodu przedawnienia.

"Na chwilę złożenia zawiadomień część czynów była już przedawniona. Natomiast w zakresie czynów nie przedawnionych prowadzone jest odrębne postępowanie"

- poinformowała w poniedziałek prokurator Aleksandra Skrzyniarz, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

NAJNOWSZE Lifestyle