Drapieżnemu zwierzątku z rodziny mangustowatych najwyraźniej nie przeszkadzał fakt, iż „podwyższenie terenu”, czyli plecy biegacza jest dość niestabilne i ruchome.
Zwyczajem surykatek podczas stadnego żerowania jest wyznaczanie jednego, bądź kilku „strażników”, który obserwuje teren polowania z najwyższego punktu terenu, by móc ostrzec współtowarzyszy o ewentualnym, zagrażającym niebezpieczeństwie.
It's a journey. pic.twitter.com/GVDclkjPAU
— Nijel Amos 🇧🇼 (@NijelAmos) October 24, 2021
Amos był jednym z faworytów biegu na 800 m igrzysk w Tokio, ale medalu nie wywalczył, choć do stolicy Japonii przyleciał z najlepszym tegorocznym wynikiem wśród finalistów.
Jego kłopoty zaczęły się już w półfinale po tym jak upadł blokowany przez rywala. Ostatecznie sędziowie uznali, że reprezentantowi Botswany w biegu przeszkodził Amerykanin Isaiah Jewett, który upadł tuż przed nim. Amos został więc dopuszczony do finału, ale zajął w nim ósmą lokatę. Brąz wywalczył 27-letni Patryk Dobek sprawiając jedną z większych niespodzianek w lekkoatletycznej rywalizacji w stolicy Japonii.