Emily Ratajkowski zasłynęła udziałem w teledysku do znanej piosenki "Blurred lines", w którym wystąpiła nago. Modelka o polskich korzeniach zdecydowanie nie wstydzi się swojego ciała, co możemy zobaczyć na jej Instagramie. Nawet z porodu zdała nadzwyczaj szczegółową relację.
8 marca urodziła dziecko, któremu wraz z mężem nadali imiona Sylvester Apollo. Modelka do tej pory jednak nie zdradziła jego płci.
Jak czytamy w artykule, który Ratajkowski napisała dla magazynu Vogue, dziecko samo ma zdecydować o tym, kim jest, gdy skończy 18 lat.
„Kiedy mój mąż i ja mówimy naszym znajomym, że jestem w ciąży, ich pierwsze pytanie po 'gratulacjach' to: 'czy wiecie, co chcielibyście mieć?'. Lubimy wtedy odpowiadać, że nie poznamy płci naszego dziecka, dopóki nie skończy ono 18 lat i wtedy nas o tym poinformuje. Wszyscy się z tego śmieją. Jednak jest prawda w naszym podejściu, która wskazuje na możliwości, które ą znacznie bardziej złożone niż jakiekolwiek genitalia, z którymi urodzić się może nasze dziecko: prawda jest taka, że ostatecznie nie mamy pojęcia, kto rośnie w moim brzuchu. Kim będzie ta osoba? Dla jakiej osoby zostaniemy rodzicami? Jak zmieni nasze życie i to kim jesteśmy? To cudowna i przerażająca koncepcja, która czyni nas zarówno bezradnymi jak i pokornymi”
- napisała modelka.