Główny Inspektor Farmaceutyczny Ewa Krajewska podkreśliła, że już w czasie pandemii został zaciągnięty dług zdrowotny, który będą spłacały kolejne pokolenia. Najnowszym wyzwaniem dla systemu ochrony zdrowia w Polsce i polityki zdrowotnej Unii Europejskiej jest wojna na Ukrainie.
Jak przypomniała prof. Aneta Nitch-Osuch z Zakładu Medycyny Społecznej i Zdrowia Publicznego Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, na podstawie danych Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) z 26 maja 2022 r., obecnie 6,6 mln uchodźców z Ukrainy znalazło schronienie w innych krajach, w najwięcej w Polsce – ich liczba może sięgać nawet 3,5 mln osób.
Jak przypomniała prof. Nitch-Osuch w artykule, który ukazał się na razie w internetowym wydaniu pisma „Journal of Hospital Infection”, jej zespół oszacował potrzeby zdrowotne związane z przyjęciem około 2 mln uchodźców do Polski.
Przybycie do naszego kraju 2 mln uchodźców spowodowałoby zwiększenie zapotrzebowania na świadczenia zdrowotne w postaci 14 mln 350 tys. dodatkowych porad lekarskich 8 mln 700 tys. dodatkowych porad w POZ (podstawowa opieka zdrowotna), 365 tys. dodatkowych hospitalizacji oraz 160 tys. interwencji zespołów ratownictwa medycznego.
- wymieniała prof. Nitch-Osuch.
Wśród głównych problemów zdrowotnych związanych z uchodźcami z Ukrainy zespół badaczy zidentyfikował: ryzyko związane z chorobami zakaźnymi, z chorobami niezakaźnymi - głównie urazami, ale także problemami życia psychicznego i problemami związanymi ze zdrowiem matki i noworodka.
Prof. Nitch-Osuch dodała, że wśród priorytetowych problemów zdrowia w Ukrainie znajduje się też zarządzanie chorobami przewlekłymi i niezakaźnymi. Szacuje się, że 39 proc. gospodarstw domowych w Ukrainie ma co najmniej jednego członka cierpiącego na chorobę przewlekłą, jak cukrzyca, choroba układu krążenia, nowotwór, wymieniała.
Wiceminister zdrowia Maciej Miłkowski podkreślił, że w okresie po inwazji Rosji na Ukrainę nie odnotowano żadnego istotnego zwiększenia zapotrzebowania na leki w naszym kraju.
Jeśli chodzi o sytuacje związaną z Ukrainą i obywatelami ukraińskimi na terenie Polski, to w zakresie leków nie widzimy jeszcze żadnego istotnego zwiększenia sprzedaży. (...) Tutaj nie przewidujemy w żadnym wypadku, żeby mogła (...) nastąpić sytuacja ustawowego paybacku, czyli przekroczenie 17 proc. budżetu Narodowego Funduszu Zdrowia na refundację leków. Takiej sytuacji nie będzie według nas, tym bardziej, że w przyszłym półroczu dosyć istotnie koszty systemu ochrony zdrowia będą zwiększone w związku z wejściem ustawy o minimalnym wynagrodzeniu w podmiotach leczniczych.
- dodał Miłkowski.
Europejska Unia Zdrowotna
Komisja Europejska dąży do utworzenia Europejskiej Unii Zdrowotnej, w ramach której wszystkie kraje UE mogłyby przygotowywać się na ewentualne kryzysy zdrowotne i wspólnie na nie reagować, bez problemu pozyskiwać niedrogie i innowacyjne produkty medyczne oraz wspólnie doskonalić metody zapobiegania, leczenia i opieki.
Eksperci przyznają, że Europejska Unia Zdrowotna oznacza lepszy poziom ochrony zdrowia obywateli, większą gotowość UE i krajów członkowskich do zapobiegania ewentualnym pandemiom w przyszłości i do reagowania na nie oraz solidniejszych systemów opieki zdrowotnej w Europie.
Świat i Europa wyglądałyby inaczej, gdybyśmy działali wspólnie w kontekście zdrowia publicznego. Działania wspólne są niezwykle istotne – w tej chwili zdrowie publiczne jest zdrowiem globalnym, zdrowiem paneuropejskim. Dobrze, by było, żeby to zdrowie publiczne było prawdziwą europejską racją stanu, a nie tylko polską racją stanu.
- podkreślił prof. Jarosław Pinkas, konsultant krajowy w dziedzinie zdrowia publicznego.
W jego opinii w tej chwili prawdopodobnie nie jest możliwe zbudowanie jednego silnego europejskiego systemu zdrowotnego. „
Ale możemy zbudować jedną silną instytucję zdrowia publicznego poza polityką. Marzę o tym, żeby powstała jedna wspólna instytucja zdrowia publicznego w postaci sieci instytutów zdrowia publicznego.
- wyjaśnia.