Raport o stanie środowiska to szokujący dokument, opowiada historię kryzysu i pogarszania się środowiska Australii.
- przekazała w oświadczeniu minister środowiska Australii Tanya Plibersek.
Polityk dodała, że ochrona przyrody będzie priorytetem nowego rządu w Canberrze tworzonego przez Australijską Partię Pracy.
Zły stan australijskiej przyrody jest spowodowany zmianą klimatu, utratą siedlisk przez zwierzęta, sprowadzeniem gatunków inwazyjnych, zanieczyszczeniem powietrza i wydobyciem węgla.
Według składającego się z 2 tys. stron dokumentu 19 ekosystemów w Australii jest na granicy upadku. Obecnie na kontynencie występuje więcej obcych gatunków roślin niż rodzimych.
Australia, w której dorastaliśmy zostanie utracona dla następnych pokoleń, jeżeli naprawdę nie zaczniemy rozwiązywać niektórych problemów środowiska.
- skomentował doktor Ian Cresswell, jeden z autorów raportu, w wypowiedzi dla Australian Associated Press.
Lista zagrożonych gatunków jest długa
Koala i kakadu krasnogłowa znajdują się wśród 200 gatunków zwierząt i roślin dla których zagrożenie wzrosło od 2016 roku. Zanika również drzewo sandałowe. Wiele z traconych gatunków jest endemicznych dla Australii.
W ostatnich latach kontynent doświadczył dotkliwej suszy, pożarów buszu, kolejnych lat rekordowych powodzi i sześciu masowych przypadków wybielania Wielkiej Rafy Koralowej.
Raport wykazał, że Australia nie posiada odpowiednich narzędzi do zarządzania środowiskiem. Stwierdzono, że wydatki rządu federalnego na utrzymanie bioróżnorodności spadły w ostatnich latach. Dokument został przekazany poprzedniemu rządowi w 2021 roku. Opublikowano go jednak dopiero po majowych wyborach, które wyłoniły nowe władze kraju.
Raport opowiada historię kryzysu i upadku środowiska naturalnego Australii oraz dekad bezczynności rządu i świadomej ignorancji.
- podsumowała minister Plibersek w oświadczeniu.