Najczęstszym podtypem raka piersi występującym wśród kobiet jest hormonozależny rak piersi, HER2-ujemny. Oznacza to, że jego wzrost jest stymulowany przez kobiece hormony płciowe.
Onkolog kliniczny dr Joanna Streb ze Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie wyjasnia, że w przypadku wystąpienia rozsiewu raka piersi pacjentki można leczyć tylko paliatywnie, czyli tak, aby wydłużyć czas do progresji choroby i czas całkowitego przeżycia.
Specjalistka przypomniała, że do niedawna w leczeniu tych pacjentek stosowano bądź samą hormonoterapię, bądź chemioterapię.
Obecnie jeżeli nie ma tzw. kryzy narządowej (oprócz przerzutów mnogich do narządów miąższowych, występuje też niewydolność narządów - PAP) podaje się w pierwszej i drugiej linii leczenia hormonoterapię razem z lekami z grupy inhibitorów CDK 4/6. Dzięki temu możemy uzyskać wydłużenie czasu do progresji, co może się przełożyć na wydłużenie czasu całkowitego przeżycia, a także na poprawę jakości życia, ponieważ są to leki, które nie mają takiego szeregu działań niepożądanych jak standardowa chemioterapia.
- powiedziała specjalistka. Są to leki określane jako cykliby, należą tu palbocyklib (pierwszy lek z grupy), rybocyklib i abemacyklib.
Nowa terapia
Na kongresie ESMO Breast Cancer, który odbywał się na początku maja 2022 r. przedstawiono najnowsze wyniki analizy danych z tzw. codziennej praktyki klinicznej dotyczące zastosowania palbocyklibu z hormonoterapią (inhibitor aromatazy) w pierwszej linii leczenia pacjentek z rozsianym hormonozależnym rakiem piersi. Było to badanie o akronimie P-REALITY X. Objęto nim blisko 3 tys. chorych na rozsianego raka piersi. Okazało się, że palbocyklib o 30 proc. zmniejszył ryzyko zgonu w porównaniu ze stosowanym w monoterapii inhibitorem aromatazy. Całkowite przeżycie wydłużyło się średnio 13 miesięcy.
Takie analizy danych z codziennej praktyki klinicznej są o tyle ważne, że pozwalają zaobserwować aktywność terapeutyczną badanych leków poza formułą badania klinicznego, do którego włączani są wyselekcjonowani pacjenci.
- wyjaśniła dr Streb. Tymczasem w codziennej praktyce klinicznej leczone są też starsze kobiety z różnymi chorobami współistniejącymi.
Przypomniała też, że w badaniu PARSIFAL po 4 latach żyło blisko 70 proc. pacjentek leczonych hormonoterapią z palbocyklibem. Z kolei w badaniu POLARIS dowiedziono, że dołączenie palbocyklibu do hormonoterapii w pierwszej lub drugiej linii leczenia nie pogarsza jakości życia pacjentek, a nawet ją nieznacznie poprawia.
Specjaliści zwracają uwagę, że terapia dwulekowa, tj. hormonoterapia łącznie z inhibitorem CDK 4/6 jest nawet bardziej skuteczna niż chemioterapia u pacjentek z przerzutami do narządów miąższowych, jak wątroba czy płuca.
To są wyniki leczenia, których za pomocą chemioterapii nie osiągniemy. Rzeczywiście wyniki leczenia pacjentek nowymi metodami są dużo lepsze niż wcześniejszego leczenia.
- potwierdziła dr Katarzyna Pogoda z Kliniki Nowotworów Piersi i Chirurgii Rekonstrukcyjnej Narodowego Instytutu Onkologii.
Co szczególnie istotne, obserwowane są odpowiedzi na to leczenie bez pogorszenia jakości życia.
To jest bardzo ważne, bo rak piersi rozsiany jest chorobą przewlekłą. Musimy o tym pamiętać, bo to jest życie, które może trwać latami i to nie może być złe życie, ta jakość jest bardzo istotna.
- wyjaśnia dr Kufel-Grabowska.
W Polsce inhibitory CDK 4/6 refundowane są w pierwszej i drugiej linii leczenia pacjentek z rozsianym rakiem piersi. Wyjątek stanowi palbocyklib, który jest finansowany w ograniczonym zakresie w pierwszej linii.