Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Lifestyle

Rak trzonu macicy zbiera śmiertelne żniwo. Niepokojące statystyki z Polski

Na przestrzeni ostatniej dekady w Polsce wzrosła wyraźnie liczba zgonów kobiet z powodu raka trzonu macicy. Nowotwór endometrium to coraz większe zagrożenie dla kobiet i wyzwanie dla onkologów. Poprawa diagnostyki i profilaktyki jest niezbędna do tego, by poprawić wyniki leczenia – podkreślają lekarze specjaliści.

Autor:

Liczba zgonów z powodu raka endometrium (raka trzonu macicy) wzrasta w Polsce nieproporcjonalnie w stosunku do wzrostu zachorowań na ten nowotwór.
- ocenił dr hab. Radosław Mądry, kierownik Kliniki Ginekologii Onkologicznej, Uniwersytetu Medycznego im. K. Marcinkowskiego w Poznaniu.

Podkreślił, że zachorowania na raka endometrium również rosną. 

To jest jedyny z nowotworów ginekologicznych, w którym tak znacznie przyrosła liczba chorych w ostatnich kilku latach - z około 4 tysięcy do 6 tys. To bardzo duży skok i wydaje się, że ma on związek ze starzeniem się populacji oraz wzrostem liczby kobiet z otyłością.
- powiedział specjalista.

Lekarze zwracają uwagę, że otyłość jest jednym z głównych czynników ryzyka raka trzonu macicy, podobnie jak nadciśnienie czy cukrzyca.

Znacznego przyrostu liczby zgonów z powodu raka endometrium nie można jedynie tłumaczyć wzrostem liczby zachorowań. 

Kiedyś odsetek zgonów wynosił ok. 20 proc. Z danych Krajowego Rejestru Nowotworów wynika, że od 2010-2011 r. śmiertelność z powodu raka endometrium zaczęła rosnąć i obecnie umiera 30 proc. pacjentek. To jest wzrost o 10 punktów procentowych.
- tłumaczył.

Na razie eksperci jedynie spekulują na podstawie obserwacji, że jest to efekt kilku czynników. Po pierwsze, na podstawie wyników badania o akronimie PORTEC, które dotyczyło pooperacyjnego leczenia raka trzonu macicy i ukazało się w 2010 r. na łamach pisma „Lancet”, wprowadzono zmiany w kwalifikowaniu chorych z tym nowotworem do pooperacyjnej radioterapii. Część chorych, tj. pacjentki z rakiem trzonu o niskim stopniu zaawansowania, przestała być kwalifikowana do leczenia uzupełniającego radioterapią, które kiedyś było standardem. 

Problem w tym, że pogorszyła nam się jakość badań histopatologicznych.
- podkreślił dr Mądry. 

Ma to związek z tym, że szpitale nie wykonują histopatologii u siebie, ale w zewnętrznych firmach wybieranych drogą przetargu, by koszty były najniższe.

Każdy wynik wykonanej w Polsce histopatologii dotyczącej raka trzonu powinien zawierać informacje o wielkości guza i o naciekaniu przestrzeni limfatycznych, ponieważ są to istotne parametry rokownicze. Niestety, w polskich warunkach nie są opisywane. Tymczasem naciekanie przestrzeni limfatycznych to parametr, który powinien kwalifikować do leczenia uzupełniającego.
- powiedział dr Mądry.

Zdaniem eksperta zła jakość histopatologii ma wpływ na to, że lekarze podejmują nieracjonalne decyzje o leczeniu uzupełniającym radioterapią po operacji. 

A to przekłada się na to, że u pacjentek częściej dochodzi do wznowy raka endometrium.
- tłumaczył specjalista. Zaznaczył, że ta hipoteza wymaga jeszcze weryfikacji.

Rak endometrium – jakie wykonać badania?

Specjalista podkreślił, że zgodnie z nowym podziałem raków endometrium na podstawie wyników badań molekularnych każda pacjentka z tym nowotworem powinna mieć wykonane również badania: w kierunku mutacji białek MMR (dMMR), badania mutacji genu tp53 oraz mutacji genu polimerazy epsilon – POLE.

Immunohistochemiczny test dMMR pozwala ocenić, czy pacjentka ma nieprawidłowo funkcjonujący mechanizm naprawy niesparowanych nukleotydów (tzw. mismatch repair, MMR). „Chcielibyśmy, aby każda pacjentka miała oznaczane dMMR, mutację w tp53 oraz w genie polimerazy epsilon. Ta wiedza jest niezwykle istotna, ponieważ może wpływać na zakres zabiegu operacyjnego oraz leczenia uzupełniającego - u części chorych będziemy mogli przeprowadzić bardziej radykalne leczenie, a u części mniej radykalne. To oznacza, że poprawi się efektywność terapii
- tłumaczy dr Mądry.

Ponadto, test dMMR jest bardzo ważny przy leczeniu nawrotu raka endometrium. 

Dla grupy pacjentek z mutacjami w białkach MMR są nowe leki. Jednym z przykładów jest dostarlimab.
- powiedział specjalista. 

Jest to lek immunokompetentny, przeciwciało anty-PD-1, który znacznie wydłuża życie pacjentek z zaawansowanym czy nawrotowym rakiem endometrium. Lek nie jest na razie refundowany. Obecnie w Polsce test dMMR jest wykonywany jedynie u około 30 proc. pacjentek z rakiem endometrium.

Autor:

Źródło: Niezalezna.pl, PAP

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane