W Polsce produkowane są nie tylko formy gotowe leków, ale również substancje czynne, niezbędne do ich produkcji. Potrafimy zaspokoić zapotrzebowanie na konkretne kategorie terapeutyczne w przypadku form gotowych leków. Jesteśmy mocni w produkcji aktywnych substancji, wykorzystywanych na przykład w leczeniu osteoporozy.
- zapewnia Bogdan Maślanek, szef Zakładu Produkcyjnego Jednostki Biznesowej API Zakładów Farmaceutycznych Polpharma.
Innymi kluczowymi obszarami w produkcji leków i badaniach nad nimi są kardiologia, diabetologia, neurologia, oftalmologia, gastroenterologia.
Specjalista przypomina, że przed 1989 r. niemal każda Polfa w kraju miała wytwórnię aktywnych substancji. Na większą skalę pozostała ona jednak głównie w zakładach w Starogardzie Gdańskim.
Wykorzystujemy ją do wytwarzania API częściowo dla własnych potrzeb, do produkcji form gotowych leków, ale w zdecydowanej większości eksportujemy. W Polfie Tarchomin wytwarzane są antybiotyki. Wszyscy inni producenci zdecydowali się na zamkniecie tego rodzaju działalności, ponieważ aktywne substancje były dostępne na naszym kontynencie, głównie we Włoszech i innych krajach europejskich. Potem produkcja leków zaczęła się szybko rozwijać w Chinach i Indiach, bo była tańsza niż w Europie. Wiele koncernów farmaceutycznych tam też ulokowało swoją produkcję.
- wyjaśnia ekspert.
Pandemia zmieniła zasady gry
Tak było do pandemii COVID-19, gdy doszło do zerwania łańcucha dostaw w wielu branżach, w tym również w przemyśle farmaceutycznym. Produkcja wielu leków została zakłócona, a czasami nawet wstrzymana, co odczuwają wciąż pacjenci.
Coraz częściej pojawiają się doniesienia, z których wynika, że wielu producentów leków chce w Polsce kupować aktywne substancje.
Trudno jednak zwiększyć tę produkcję. Chcemy inwestować w nowe technologie, budujemy nowe centrum badawczo-rozwojowe i produkcyjne dla wysoce aktywnych substancji czynnych - tzw. HPAPI, ale nasze możliwości są dość mocno wysycone produktami, które już wytwarzamy. Konieczna byłaby budowa nowych zakładów, najlepiej tam, gdzie są już zakłady produkcji leków i ośrodki badawczo-rozwojowe. To wszystko wymaga jednak znaczących nakładów-.
- wyjaśnia Bogdan Maślanek.
Jego zdaniem przeniesienie produkcji aktywnych substancji do Europy, w tym do Polski, wymaga zabezpieczenia całego łańcucha związanych z tym dostaw.
Aby wyprodukować substancję czynną, trzeba zaczynać od prostych surowców i konwertować je na tzw. intermediaty, czyli półprodukty, które muszą być dostępne w Europie - a nie w Chinach, bo w przeciwnym razie wciąż będziemy uzależnieni. I mamy w kraju firmy, które mogłyby to robić.
- tłumaczy specjalista.
Potwierdza to doradca ds. Projektów Strategicznych R&D Krzysztof Kurowski. Zwraca jednak uwagę, że potrzebne jest wsparcie finansowe, gdyż produkcja w Chinach czy Indiach jest tańsza, choćby z powodu większej skali produkcji.
Rozbudowując fabrykę lub budując nową, trzeba mieć wieloletnią gwarancję opłacalności poniesionych kosztów, choćby w cenie leków.
- dodaje.