Jednym z naszych najczęstszych noworocznych postanowień jest utrata wagi, a pierwszy dzień stycznia jest idealną okazją do tego, aby podejść do tematu dbania o siebie i swoje zdrowie od nowa – z czystą kartą. Ponownie wytyczamy sobie cel, planujemy oraz wyobrażamy sobie, jak będzie wyglądało nasze życie, kiedy już uda się go osiągnąć. Jak wytrwać w tym zamierzeniu dłużej niż przez pierwsze kilka tygodni nowego roku oraz pokonać trudności na drodze do lepszego samopoczucia?
Postanowienia noworoczne i co dalej?
Zazwyczaj do realizacji postanowienia o zmianie diety oraz stylu życia zabieramy się 1 stycznia, zaraz po świąteczno-sylwestrowym biesiadowaniu. I wchodzimy w temat kompletnie nie przygotowani – nie wiemy, co konkretnie chcemy osiągnąć (poza bardzo ogólnym: schudnę, będę się lepiej odżywiać).
Nie wiemy na ile podjęte zobowiązanie będzie dobre dla naszego organizmu. I dalej: nie mamy rozpisanej diety, nie jesteśmy przygotowani pod względem tygodniowego planu posiłków, a bardzo często nie wiemy nawet, jakie działania towarzyszące chcemy podjąć, aby redukcja wagi i poprawa naszego samopoczucia była efektywna i długofalowa. Poza zmianą diety nie mamy również planu na regularną aktywność fizyczną, która towarzyszyłaby naszej walce o lepsze zdrowie. A na domiar złego, przy świątecznym stole pozwalamy sobie na więcej, bo przecież… od nowego roku dieta!
- mówi Agnieszka Piskała-Topczewska, dietetyk, ekspert marki Berimal.
Przygotuj plan działania
Jeśli chcemy, żeby wytrwanie w noworocznych postanowieniach było skuteczne, należy już w grudniu przystąpić do jego realizacji. Warto zacząć od wykonania badań, między innymi poziomu cholesterolu oraz glukozy, aby sprawdzić, czy podjęte przez nas zobowiązanie na pewno będzie dobre dla naszego organizmu i przyniesie oczekiwany efekt. A jak pokazują statystyki, 1/3 Polaków nie pamięta, kiedy ostatnio sprawdziła swój profil lipidowy. Badania będą również pomocne podczas konsultacji z lekarzem lub dietetykiem, którzy mogą pomóc w dopasowaniu diety oraz jadłospisu do możliwości i potrzeb naszego organizmu.
Z kompletem badań oraz po konsultacji ze specjalistą, który pomoże nam przygotować jadłospis, możemy przygotować plan posiłków, a także listę zakupów. Produkty niezbędne do przygotowania nowego, zdrowszego menu warto nabyć w miarę możliwości pod koniec grudnia – aby być w pełni przygotowanym na realizację postanowienia już od 1 stycznia. Dodatkowo, już w grudniu warto zaplanować czas na regularną aktywność fizyczną, którą rozpoczniemy do nowego roku. Wpisanie treningów do kalendarza pomoże nam w wytrwaniu w postanowieniu.
- wyjaśnia dietetyk, Agnieszka Piskała-Topczewska.
Warto również zrobić przegląd zawartości naszych kuchennych szafek i jeżeli to możliwe, pozbyć się wszystkich niezdrowych i słodkich przekąsek, które mogą nas kusić szczególnie w pierwszych tygodniach naszego nowego, zdrowszego stylu życia. Jeżeli nie jesteśmy w stanie od razu całkowicie zrezygnować z niezdrowych przekąsek, eliminujmy je z diety stopniowo.
Znajdź motywację w grupie
Zmiana stylu życia i wprowadzenie nowych zwyczajów to trudna i długa droga, ale przynosi wiele korzyści dla naszego zdrowia i samopoczucia. Dlatego do walki o lepszą sylwetkę warto zaprosić również rodzinę lub najbliższych. Wspólne podjęcie wyzwania to nie tylko szansa na wytrwanie w postanowieniu, ale również okazja do zatroszczenia się o zdrowie najbliższych.
Już na start przypomnijmy bliskim o badaniach, szczególnie poziomu cholesterolu oraz glukozy, zaproponujmy wspólne przygotowywanie posiłków czy regularną aktywność fizyczną. Bliscy będą również nieocenionym wsparciem wtedy, gdy zabraknie nam motywacji w drodze do celu. Zachęcajmy również do ćwiczeń nasze dzieci – jak pokazują badania marki Berimal, tylko 25% dorosłych ćwiczy ze swoimi pociechami. Warto zaproponować najmłodszym wspólną aktywność, aby już od dzieciństwa budować ich zdrowe nawyki.
- radzi ekspertka.
Metoda małych kroków
Nie zniechęcajmy się, gdy nie wszystko będzie szło po naszej myśli i na tydzień po wprowadzeniu nowych zasad żywieniowych nasza waga nie pokaże spadku o 5 kilogramów. Utrata wagi, poprawa kondycji, czy wprowadzenie zdrowych nawyków żywieniowych to rzeczy, których nie da się osiągnąć z dnia na dzień. Bądźmy cierpliwi, konsekwentnie trzymajmy się diety i podejmujmy regularną aktywność fizyczną.
Jeżeli do tej pory nie ćwiczyliśmy, zacznijmy od kilku minut treningu dziennie. Jeżeli obawiamy się, że zabraknie nam motywacji do ćwiczeń, możemy skorzystać z aplikacji treningowej lub liczącej kroki, które monitorując efekty, mogą motywować nas do kolejnych aktywności. W codziennych staraniach o lepsze zdrowie i sylwetkę przydadzą nam się również kuchenne gadżety. Sokowirówka, blender, patelnie do smażenia bez dodatku tłuszczu z pewnością ułatwią drogę do celu.
- tłumaczy Agnieszka Piskała-Topczewska, dietetyk, ekspert marki Berimal
Jedzenie na mieście? Weź lunchbox
Jeżeli planujemy spędzić cały dzień poza domem, pamiętajmy o zabraniu ze sobą zdrowych posiłków, np. w formie lunchboxa. Posiłki przygotowane samodzielnie są zdrowsze niż te, które możemy kupić na mieście. Niestety, jak pokazują badania zrealizowane na zlecenie marki Berimal, co piąty Polak codziennie lub kilka razy w tygodniu kupuje tzw. „gotowce”.
Jeśli nie mamy czasu na przygotowanie skomplikowanych dań w domu, przygotujmy te oparte na świeżych warzywach, zdrowych kaszach oraz pełnoziarnistych makaronach z dodatkiem olejów roślinnych. Dodatkowo, ograniczmy przekąski między posiłkami oraz dbajmy o swoje nawodnienie. Jeśli nie jesteśmy zwolennikami zwykłej wody, warto kupić szklany bidon, w którym zabierzemy ze sobą wody smakowe przygotowane w domu. Do wody idealnie pasuje mięta oraz ulubione owoce.
- tłumaczy dietetyk Agnieszka Piskała-Topczewska.
Wybieraj realne do osiągnięcia cele
Nie wymagajmy od siebie więcej, niż jesteśmy w stanie zrobić. Nie poddawajmy się również, gdy zdarzy nam się potknięcie na drodze do lepszego zdrowia. Każdy popełnia błędy i może mieć chwilę słabości. Jeden cukierek, dzień bez ćwiczeń lub niezdrowy posiłek nie przekreślą naszych dotychczasowych osiągnięć. Należy jednak pamiętać, że zbyt częste „rozgrzeszanie się” obniża nasz poziom motywacji i finalnie może przyczynić się do porzucenia podjętego, noworocznego zobowiązania.