Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Lifestyle

Pandemii małpiej ospy nie będzie? Eksperci zalecają spokój

Według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) najnowsza fala wirusa rozprzestrzenia się zwłaszcza drogą płciową. Epidemiolodzy są jednak zgodni, że wirus nie powinien wywołać pandemii na taką skalę, jak miało to miejsce w przypadku koronawirusa.

Autor:

Nie sądzę, żeby to było tak niepokojące, jak w przypadku coronawirusa. (…) Ale myślę, że ludzie powinni być ostrożni.
- mówił prezydent USA prezydent Joe Biden.

Według CDC małpią ospę wywołuje wirus należący do tej samej rodziny co ospy wietrznej, ale nie jest tak groźny. Jak jednak wynika z obserwacji poczynionych w Afryce może zabić nawet 1 na 10 osób, które zachorują na tę chorobę.

WHO zwraca uwagę, że chociaż sam wirus nie należy do chorób przenoszonych drogą płciową, najnowsza fala zachorowań rozprzestrzeniła się właśnie w dużym stopniu w ten sposób.

Wirus rozprzestrzenia się poprzez bliski kontakt z ludźmi, zwierzętami lub materiałami zakażonymi wirusem. Wnika on do organizmu przez uszkodzoną skórę, drogi oddechowe, oczy, nos i usta.
- wyjaśniły Amerykańskie Centra Kontroli i Zapobiegania Chorobom (CDC), dodając, że do przeniesienia wirusa z człowieka na człowieka może dojść również przez kropelki oddechowe.

Prezes Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych Grzegorz Cessak na antenie Radia Plus zapewniał natomiast, że w kwestii informacji na temat wirusa małpiej ospy warto nie ulegać panice i słuchać tego, co mówią w tej kwestii specjaliści.

Słuchajmy tego, co podają europejskie agendy w oficjalnych komunikatach. Zgodnie z nimi ryzyko rozprzestrzeniania się choroby jest niskie do umiarkowanego. Tych przypadków na świecie mamy 200, niespełna połowa w Europie. Wiemy, że wiele osób w Europie było szczepionych przeciw ospie prawdziwej i to szczepienie jest ciągle skuteczne, nie ma potrzeby podania dawek przypominających.
- wyjaśnia.

Pytany o to, skąd w takim razie ta panika, konkretne ruchy poszczególnych krajów prezes Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych przywołuje casus pandemii koronawirusa.

Wynika to być może z ogólnej sytuacji w pandemii COVID-19 i chęci zabezpieczenia się. Jesteśmy podatni na takie historie. Jednakże to ryzyko jest bardzo niskie. Mamy w UE zarejestrowaną szczepionkę.
- wyjaśnia Cessak.

Autor:

Źródło: Niezalezna.pl, PAP, Radio Plus

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane