Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Lifestyle

Medyczna zagadka sprzed 100 tys. lat. To jeden z najstarszych przypadków głuchoty

Naukowcy z Portugalii, Francji, Maroka i Niemiec przebadali dobrze zachowany fragment czaszki człowieka, żyjącego ponad 100 tysięcy lat temu, znalezionej w latach 70. w Maroku. Fragmenty składające się na narząd słuchu poddali m.in. badaniu mikrotomografią rentgenowską, czyli metodą zbliżoną w działaniu do tomografii komputerowej, ale o lepszej rozdzielczości. Naukowcom udało się zidentyfikować najprawdopodobniej jeden z najstarszych przypadków głuchoty.

Autor:

Przedmiotem najnowszego badania były dobrze zachowany narząd słuchu i równowagi, w obrębie którego znajduje się ślimak oraz kanały półkoliste. Należały one do osobnika, którego szczątki określa się jako Dar-es-Soltane II H5.

Naukowcy odnotowali, że jego kanały półkoliste były częściowo skostniałe. Sugerują, że badany osobnik cierpiał prawdopodobnie na kostniejące zapalenie błędnika we wczesnym stadium. Choroba ta, jak zauważyli, przyczynia się do kostnienia kanałów półkolistych oraz ślimaka. Zmiany mogły się pojawić jako powikłania przewlekłego zapalenia ucha.

Właściciel badanej czaszki, który żył w epoce łowiecko-zbierackiej z tego typu chorobą, skazany był na poważne trudności w utrzymaniu się przy życiu. Jego choroba mogła wpływać na zdolność do prowadzenia polowań i zdobywania pożywienia. 

W trakcie badania udało się ustalić, że Dar-es-Soltane II H5 zmarł prawdopodobnie kilka miesięcy po wystąpieniu patologii.

Opisując wyniki badania na łamach „International Journal of Paleopathology” podkreślają, że fragment czaszki jest jednym z dwóch najstarszych znalezisk tego typu, potwierdzających przypadek nabytej głuchoty. Inny przypadek - jak przypomniał jeden z autorów badania, Dany Coutinho Nogueira z Uniwersytetu w Coimbrze - dotyczył osobnika, którego czaszkę odnaleziono w 1924 r. w Sudanie, a badaniu poddano w 1998 r.

Naukowcy przypomnieli, że zapalenie błędnika prowadzi do utraty słuchu, zawrotów głowy i wywołuje trudności w utrzymaniu równowagi. Eksperci podejrzewają, że badany osobnik prawdopodobnie przez jakiś czas po pojawieniu się choroby otrzymywał wsparcie od członków swojej grupy.
 

Autor:

Źródło: Niezalezna.pl, PAP

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane