Już podczas pandemii eksperci i decydenci wskazywali, że Covid-19 może być uznany za chorobę zawodową, pod warunkiem udowodnienia narażenia na szkodliwe czynniki związane z pracą. To dla ubezpieczonych może przynieść liczne korzyści. Osobie z chorobą zawodową przysługuje pełny zasiłek z ubezpieczenia wypadkowego, w wysokości 100% podstawy wymiaru. W przypadku poważniejszych powikłań chory może otrzymać także korzystniejszą rentę wypadkową, która jest bardziej korzystna niż renta z ubezpieczenia rentowego.
W sytuacji, gdy osoba zakażona zmarła z powodu choroby zawodowej, jej najbliżsi mają prawo do renty rodzinnej wypadkowej, obliczanej w sposób bardziej korzystny niż standardowa renta rodzinna. Dodatkowo, ubezpieczony (lub jego najbliżsi w przypadku zgonu) może otrzymać jednorazowe odszkodowanie od ZUS.
Najnowszy raport Instytutu Medycyny Pracy pokazuje, że w 2022 roku jedynie w 1053 przypadkach Covid-19 został uznany za chorobę zawodową. To zdecydowanie więcej niż w 2021 roku (968 przypadków) i w 2020 roku (tylko 38 przypadków), ale biorąc pod uwagę rozmiary pandemii, to wciąż stosunkowo niewiele.
Warto podkreślić, że udowodnienie związku między zakażeniem a wykonywanymi obowiązkami służbowymi może być czasochłonne i wymagać solidnych dowodów. Niemniej jednak dla osób pracujących w szczególnie narażonych sektorach czy branżach, takie uznanie za chorobę zawodową może okazać się kluczowe dla uzyskania odpowiedniego wsparcia i świadczeń w związku z chorobą.