Okazało się, że post przerywany istotnie pomaga zmniejszyć ryzyko zachorowania na ten rodzaj cukrzycy. Osoby, które przestrzegały postu przerywanego przez trzy dni w tygodniu, jedząc wtedy wyłącznie między 8:00 a 12:00, po 6 miesiącach miały znacznie większą tolerancję na glukozę niż osoby pozostające na diecie niskokalorycznej. Uczestnicy, którzy stosowali IF, byli też bardziej wrażliwi na insulinę, a także doświadczyli większej redukcji lipidów we krwi, niż ci na diecie o obniżonej kaloryczności.
– mówi główna autorka publikacji, która ukazała się w „Nature Medicine”, prof. Leonie Heilbronn.
Jeśli chodzi o utratę wagi, to na obu badanych dietach była ona bardzo podobna.
Profesor tłumaczy, że cukrzyca typu 2 występuje, gdy komórki organizmu nie reagują odpowiednio na insulinę, a komórki trzustki tracą zdolność do produkcji tego hormonu. Sama insulina odpowiada zaś za kontrolowanie poziomu glukozy we krwi.
Szacuje się, że prawie 60 proc. przypadków cukrzycy typu 2 można by opóźnić lub im zapobiec dzięki zmianie diety i stylu życia.
Tymczasem na świecie z cukrzycą żyje już 415 mln ludzi. W Polsce w 2018 r. było 2,9 mln dorosłych diabetyków, czyli co jedenasty dorosły. Jednak według specjalistów jest to wartość zaniżona, ponieważ uwzględnia wyłącznie przypadki zdiagnozowane, a bardzo wiele osób nie wie, że są chore.
Nasze badanie jest jak dotąd największym tego typu badaniem na świecie oraz pierwszym, które pozwoliło ocenić, w jaki sposób organizm przetwarza i wykorzystuje glukozę po zjedzeniu posiłku, co jest znacznie lepszym wskaźnikiem ryzyka cukrzycy niż wykorzystywane obecnie testy na czczo. Uzyskane przez nas wyniki uzupełniają rosnącą liczbę dowodów wskazujących, że czas posiłków oraz przerwy między nimi zwiększają korzyści zdrowotne wynikające z diety o ograniczonej kaloryczności, niezależnie od utraty wagi, co może mieć wpływ na praktykę kliniczną.
– podkreślają autorzy publikacji.