Proces fragmentacji zachodzi głównie w osadach na plażach, na powierzchni morza lub w słupach wody. Kiedy jednak cząsteczki plastiku odkładają się na dnie, ich dalsza degradacja jest znikoma.
- opisuje hiszpańska badaczka, Patrizia Ziveri.
Jak dodaje, widać to na przykładzie plastików z lat 60. XX w., które ciągle zaśmiecają dno morskie.
Kumulacja zanieczyszczeń odzwierciedla globalny poziom produkcji plastiku. Szczególnie widać to, gdy bada się nagromadzenie plastiku od początku XXI w.
Od tego czasu ilość zanieczyszczeń na dnie morskim wzrosła trzykrotnie i ciągle się zwiększa.
- dodaje Laura Simon-Sánchez.
Wśród zanieczyszczeń naukowcy wymieniają cząsteczki polietylenu i polipropylenu z opakowań i butelek, jak również poliester z włókien syntetycznych.