Wielkie wiadro pomyj wylało się na moją osobę jakobym się politycznie sprzedał i dostał pieniądze "na życie" od Telewizji Polskiej...
- pisze na wstępie wokalista.
Prowadzę od kilku lat działalność, zatrudniam ludzi, płace podatki jak każdy obywatel, płace ZUS i inne ściągane przez Urząd Skarbowy opłaty... Każdy, kto ma zarejestrowaną działalność w obrębie kategorii kulturalno-artystycznej mógł wystartować w projekcie. W moim imieniu postulował o to manager. Gratuluje wszystkim komu udało się dostać dofinansowanie na przyszłe branżowe działania. Wierze, że mądrze je wykorzystacie i nie bedziecie zmuszeni ich oddać z powrotem...
- kontynuuje Bednarek.
Dalej piosenkarz ubolewa, że "wszystko sprowadzane jest dzisiaj do polityki.. polityki, której nigdy nie rozumiałem, nigdy nie starałem się rozumieć i polityki w której jakkolwiek nigdy niechciałbym się znaleźć".
Dla tych co za wszelką cenę chcą mnie złapać "na polityce"... nie uda się Wam to bo w takie gry się nie bawię - dodał.