Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Lifestyle

Włoskie ministerstwo mówi "dość!". Nie będą finansować filmów, których "nikt nie ogląda"

Dosyć finansowania filmów, które trafiły do kin na krótko i miały bardzo mało widzów - powiedział włoski minister kultury Gennaro Sangiuliano. W ten sposób broni swych planów znacznej redukcji nakładów na kinematografię w nowym budżecie.

Autor:

„Liczby mówią jasno, przeczytajcie je; zmarnowano miliony euro na finansowanie filmów, które były wyświetlane tylko przez kilka dni i miały śmieszną liczbę widzów i wpływy z biletów, a w wielu przypadkach nie trafiły nawet na platformy streamingowe i do telewizji. To produkty, które widział reżyser i może paru jego znajomych”

- stwierdził szef resortu kultury w wywiadzie dla ekonomicznego dziennika „Il Sole- 24 Ore”.

Dodał: “Unikajmy następnych filmów na półkach”.

Odnosząc się do protestów środowisk filmowych i części polityków opozycji przeciwko zapowiedziom cięć Sangiuliano oświadczył: „Jest kasta, która występuje w obronie swoich przywilejów. To może zróbmy tak, aby 50 procent milionowych honorariów reżyserów trafiało do funduszu dla pracowników tej branży”.

Minister podkreślił, że nie zamierza wycofać się ze swoich planów i dodał, że wkrótce dojdzie do „surowej reformy, by wyeliminować ewidentne nieprawidłowości”.

“Wiele osób z tego środowiska mówi mi: 'ministrze, to skandal, trzeba to zmienić'. Wsparcie dla świata kina i jego łańcucha produkcyjnego musi być utrzymane, ale mówię 'dość' niedzielnym producentom, którzy jeszcze kilka lat temu robili co innego, a teraz znaleźli dojną krowę”

- zaznaczył włoski minister kultury.

Zapewnił, że kino leży na sercu zarówno jemu, jak i rządowi.

Plany redukcji nakładów skrytykował między innymi laureat Oscara za film "Wielkie piękno" Paolo Sorrentino.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl, PAP,

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

NAJNOWSZE Lifestyle