Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Lifestyle

Węgrzy pokochali zakupy z dostawą do domu. Sklepy musiały nawet wprowadzić limity

Przed Świętami Wielkanocnymi tak bardzo wzrósł na Węgrzech popyt na dostawy towarów do domu, że niektóre sieci handlowe wprowadziły limit na liczbę i wielkość dostaw – pisze węgierski dziennik „Nepszava”.

Powstała na miesiąc przed pojawieniem się epidemii koronawirusa sieć Kifli.hu, która dostarcza zakupy w Budapeszcie i okolicach oraz nad Balatonem, wprowadziła limit jednego zamówienia dziennie na klienta oraz najwyżej 25 rodzajów towarów w jednym zamówieniu.

Liczbę pracowników w centrali podwojono do 100 i sieć obsługuje obecnie 4 tys. klientów dziennie, a przeciętna wartość koszyka wzrosła w ostatnim miesiącu o 10-15 proc.

„Okres świąteczny to dalszy wzrost, ale Kifli.hu jest już na granicy wydajności”

– poinformował przedstawiciel sieci, w której można kupować tylko online.

Możliwość dostaw żywności do domu zaczęła się pojawiać na Węgrzech na początku XXI wieku, a wielkie sieci uruchomiły ją w ostatnich latach. Popyt raptownie podskoczył po wybuchu pandemii w ubiegłym roku do tego stopnia, że przez pewien czas nie można było złożyć zamówienia z powodu braku wolnych terminów.

Kifli.hu informuje na swojej stronie, że może dostarczyć towar już w ciągu czterech godzin od złożenia zamówienia. Przedstawiciel sieci powiedział jednak, że przed zbliżającymi się Świętami ze względu na wzrost liczby zamówień może się zdarzyć, iż dostawa nastąpi dopiero następnego dnia lub za dwa dni.

Także w Auchanie wzrosła liczba zamówień przed Wielkanocą. Na stronie internetowej sieci pojawiła się informacja, że jeżeli złoży się zamówienie np. 1 kwietnia, to dotrze ono do klienta dopiero po Świętach. Sieć zmniejszyła też limit niektórych towarów, np. zamiast dotychczasowych pięciu zgrzewek wody mineralnej można zamówić tylko cztery.

Tesco otrzymuje obecnie około o 50 proc. zamówień więcej niż rok temu i pracuje już z niemal maksymalną wydajnością. W grudniu sieć zatrudniła 60 nowych pracowników. W dziale online pracuje około 700 osób. Zakupy są dostarczane ponad 100 samochodami w 20 miastach. Również w Tesco złożone obecnie zamówienie dotrze na miejsce już po Wielkanocy. Firma sugeruje samodzielne odbieranie towarów w sklepie.

W 2020 roku wielkość wszystkich zamówień online wzrosła na Węgrzech o 45 proc., a ich wartość sięgnęła 909 mld forintów (prawe 12 mld zł). Z powodu wprowadzenia zdalnej pracy i nauki o 35-40 proc. wzrosły zakupy sprzętu technicznego i komputerowego, a obroty sklepów odzieżowych online wzrosły niemal dwukrotnie.

Źródło: PAP, niezalezna.pl,

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Lifestyle