Jak informuje Kliniczne Centrum Ginekologii, Położnictwa i Neonatologii w Opolu, w placówce na świat - po raz drugi w tym roku - przyszły trojaczki. Trzech braci - Stanisław, Wojciech i Karol czują się dobrze, a lekarze ich stan określają jako stabilny. Jak informuje Marek Chowaniec, zastępca dyrektora ds. lecznictwa w KCGPiN, w szpitalu będą musieli przebywać do czasu osiągnięcia odpowiedniej masy ciała i nabycia umiejętności picia przez smoczek.
"Ciąża trojacza zawsze jest związana z podwyższonym ryzykiem, dlatego też pani Katarzyna, mama trojaczków, była objęta naszą opieką na Pododdziale Patologii Ciąży jeszcze przed rozwiązaniem. Natomiast poród, zgodnie z rekomendacjami Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego, ze względu na bezpieczeństwo dzieci, odbył się po zakończeniu 32. tygodnia ciąży"
- wyjaśnia Chowaniec.
Mama trojaczków przyznaje, że o drugie dziecko starała się od siedmiu lat. Na trójkę braci i mamę w domu czeka ich siostra.
"Nasza córeczka Zosia nawet w liście do Mikołaja poprosiła o rodzeństwo. Jej prośba okazała się bardzo skuteczna, ponieważ niedługo po tym liście zaszłam w ciążę, a nasze emocje i poziom radości rosły po każdej kolejnej wizycie u lekarza ginekologa. Najpierw otrzymaliśmy informację, że jestem w ciąży, podczas kolejnej wizyty, że to będzie ciąża bliźniacza, a podczas kolejnej, że trojacza. Ciąża przebiegała prawidłowo, a 15 czerwca nasza rodzina powiększyła się o trzech chłopców. Wojtuś i Karol są bliźniakami jednojajowymi, natomiast Stasiu osobnym bliźniakiem. Razem z mężem jesteśmy bardzo dumni i szczęśliwi, że mogliśmy wydać na świat tak cudownych i zdrowych chłopców. Dziękujemy Bogu za ten cud narodzin"
– powiedziała Pani Katarzyna.
Według danych statystycznych trojaczki rodzą się raz na 6 700 ciąż. W opolskiej klinice, która jako jedyny szpital w regionie przyjmuje takie przypadki, średnio przyjmuje potrójne porody 1-2 razy w roku (w 2018 roku – jeden raz, 2019 r. – dwa razy, 2020 r. – jeden raz i w 2021 r. – dwa razy (do czerwca).