Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Lifestyle

Trwa ukraiński festiwal w Toronto. Cel: przypomnieć o kulturze i o wojnie

Ukraińskie muzyka i jedzenie, porcja wiedzy historycznej, ale też kpiny z rosyjskich polityków - w zachodniej części Toronto od piątku trwa Festiwal Ukraiński.

Autor:

Pierwsze wrażenie to dziesiątki osób noszących ukraińskie haftowane koszule. Rozmówcy podkreślali, że „ludzie zawsze je nosili, a teraz to polityczny manifest”. 26 edycja ulicznego festiwalu rozpoczęła się w piątek pod południu i potrwa do niedzielnego popołudnia. Festiwal powrócił po dwóch latach przerwy na Bloor West Village, część ulicy Bloor w zachodnim Toronto, gdzie mieszka wielu Ukraińców.

Tematem przewodnim jest wdzięczność dla ponad 70 krajów pomagających Ukrainie, podkreślili organizatorzy w komunikacie prasowym. W sobotę przeszedł marsz solidarności z Ukrainą. Festiwalowi towarzyszy wystawa „Ukraina - kraj dzielnych ludzi”, składająca się ponad 10 tys. zdjęć i filmów pokazujących „emocjonalną informację o rosyjskiej przemocy”.

Mieszkańcy Toronto krążą między scenami, na których od piątku występują nie tylko ukraińskie zespoły. Założone przez mieszkające w Toronto polskie artystki „Polky” zagrały w piątek wieczorem koncert, zaskakując tych, którzy nie znali zespołu suką biłgorajską, przypominającym skrzypce staropolskim instrumentem smyczkowym.

Jak na każdym ulicznym festiwalu, na Bloor West Village jest wiele stoisk z jedzeniem. To głównie wareniki (pierogi), zaś lokalne restauracje przygotowały skrócone festiwalowe menu. „Nie dalibyśmy rady nadążać z obsługą” - tłumaczy Ania, polska menedżerka jednej z lokalnych włoskich restauracji. Organizatorzy szacowali, że w ciągu trzech dni może pojawić się nawet 900 tys. osób.

W związku z wojną do zwyczajowych sprzedawców biżuterii i odzieży inspirowanych ukraińskimi motywami, doszli sprzedawcy m.in. bluz i skarpetek wyrażających pogardliwy stosunek do Władimira Putina.

Na stoisku Saint Javelin trwa zbiórka pieniędzy dla Ukrainy. Saint Javelin to brand gadżetów z zaprojektowanym przez Jewgienija Szalaszowa, stylizowanym na ikonę wizerunkiem Maryi trzymającej amerykański pocisk przeciwczołgowy FGM-148 Javelin. Jest inicjatywą Christiana Borysa, kanadyjskiego dziennikarza polsko-ukraińskiego pochodzenia, który w lutym br. zorganizował akcję pomocy Ukrainie. Zbiórka przekroczyła 1 mln CAD. Brand Saint Javelin ma też inne „ikony” z bronią dostarczaną przez kraje zachodnie, w tym polski akcent: Saint Piorun, czyli polski przenośny przeciwlotniczy zestaw rakietowy Piorun.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

NAJNOWSZE Lifestyle