Rodzina wracająca na trzy samochody znad morza na Śląsk po postoju przy jednym z MOP-ów na autostradzie A4 zapomniała zabrać ze sobą dziadka.
Jak podaje antyradio.pl, mężczyzna został w okolicy parkingu bez telefonu, dokumentów i portfela. Prosił przypadkowe osoby o pomoc, ale bez skutku. Dopiero patrol wrocławskiej drogówki, który wjechał na teren MOP-u, zainteresował się chodzącym samotnie mężczyzną. Policjanci wysłuchali jego opowieści i skontaktowali się z rodziną. Funkcjonariusze wykorzystali do tego media społecznościowe, odnajdując rodzinę i wysyłając do niej wiadomość.
Powiadomiona rodzina potrzebowała dwóch godzin, żeby zawrócić na węźle i wrócić po zapomnianego bliskiego. Funkcjonariusze donieśli, że oddali mężczyznę rodzinie całego i zdrowego, a przy tym w dobrym humorze.