Jamajczycy przylecieli kilkanaście tygodni temu do Wielkiej Brytanii, by mieć lepsze warunki pracy niż na rodzinnej wyspie. Pandemia koronawirusa pokrzyżowała ich plany, ale sportowcy nie rezygnują ze swoich marzeń – przygotowań do kwalifikacji do igrzysk w Pekinie 2022 i wykorzystują każdą możliwość, by utrzymać formę. Dlatego zastąpili trening siłowy pchaniem auta marki Mini, co symuluje także trening bobslejowy.
Nietypowe treningi jamajskich bobsleistów
#ENGLAND: Members of the Jamaican bobsleigh team have been pushing a car around an industrial estate as they have been unable to access training facilities during the coronavirus lockdown. pic.twitter.com/fP51XK1xya
— CaribbeanNewsNetwork (@caribbeannewsuk) May 26, 2020
Wielu mieszkańców miasta Peterborough we wschodniej Anglii widząc mężczyzn pchających samochód... wyrażało chęć pomocy przy uruchomieniu silnika, myśląc że doszło do awarii
Musieliśmy wymyślić własne sposoby i metody treningowe. Pewnie to nasze pchanie śmiesznie wygląda, bo inni kierowcy wyrażali wielokrotnie chęć pomocy przy uruchomieniu samochodu. Gdy tłumaczymy im, że jesteśmy bobsleistami z Jamajki i to jest część naszego treningu widać było ich zdumienie i wielkie podekscytowanie
– powiedział Stephens.
Ich inspiracją do podjęcia treningów bobslejowych była reprezentacja z 1988 r., słynna czwórka, która zakwalifikowała się do igrzysk w Calgary, ale nie zdołała ukończyć rywalizacji z powodu wypadku. Stephens i Turgott zamierzają poprawić ich osiągnięcie.
Ci faceci zostawili po sobie ślad, co pokazuje film (Cool Runnings). Chcemy nie tylko kontynuować, to co zrobili, ale i wznieść się na wyższy poziom
- powiedział Turgott.
W igrzyskach Pjonczangu w 2018 r. wystąpiły bobsleistki Jamajki, męskiej drużynie nie udało się zakwalifikować.