Pierwszy singiel zatytułowany „Możesz zatrzymać nas” Weronika Juszczak wydała w 2016 roku. Obecnie wokalistka pracuje nad materiałem na nową płytę. Zaznacza, że piosenka „Sprint” opowiada o zbyt szybkim tempie współczesnego życia. Tłumaczy, że przez pośpiech często umyka nam wiele przyjemnych doznań i wartościowych chwil.
– Zaśpiewam utwór „Sprint”, który wydaliśmy w tym roku. Mamy teraz bardzo dużo prób. Razem z chłopakami z mojego zespołu intensywnie ćwiczymy, aby dać jak najlepszy występ. Kocham koncerty. Tydzień temu po dłuższej przerwie miałam okazję zagrać w plenerze. Ogromnie się cieszę, że teraz będę mogła wystąpić na opolskiej scenie
– mówi w rozmowie z Agencją Newseria Lifestyle Weronika Juszczak.
Artystka przyznaje, że przed występem na opolskiej scenie czuje lekkie zdenerwowanie. Wie bowiem, że wydarzenie cieszy się ogromną oglądalnością. W konsekwencji chciałaby, aby wszystko poszło po jej myśli. Ma nadzieję, że zarówno publiczność, jak i widzowie przed telewizorami będą zadowoleni.
– Jestem osobą, która zawsze stresuje się wielkimi wydarzeniami. Słyszałam jednak, że gdy człowiek się stresuje, to znaczy, że mu zależy. Odczuwam tremę, ale również adrenalinę i ekscytację
– tłumaczy.
Weronika Juszczak ufa organizatorom festiwalu w Opolu. Tłumaczy, że bezpieczeństwo publiczności oraz występujących gwiazd jest dla nich priorytetem. Dlatego też nie obawia się o zdrowie. Mocno wierzy w to, że podczas wydarzenia obowiązywać będą przepisy, które zminimalizują szansę na zarażenie koronawirusem.
– Nie mam pojęcia, jak dokładnie będzie wyglądać organizacja wydarzenia. Wiem jednak, że wszystkie obostrzenia będą przestrzegane, a wszelkie środki higieny i ostrożności zachowane
– zaznacza.