Ośmioosobowe jury wybrało kolejny raz najlepszego pączka na Woli. Z uwagi na pandemię dzielnicowy ratusz zrezygnował z zawodów w jedzeniu 5 pączków na czas i zorganizował konkurs, w którym jurorzy wybrali najlepszego pączka.
Do konkursu zgłosiło się 6 wolskich pracowni cukierniczych. W tym roku najsmaczniejsze okazały się produkty Jerzego Waldemara Zosicza z ulicy Żelaznej 64.
W jury zasiedli m. in laureatka zeszłorocznej edycji Sylwia Tomaszkiewicz, właścicielka Pracowni Cukierniczej Zagoździńscy oraz szef kuchni Andrzej Polan.
"Na Woli mieści się wiele cukierni, które wytwarzają pączki od pokoleń, jak również kilka nowych miejsc, zajmujących się produkcją tych przysmaków. Zorganizowaliśmy konkurs na najlepszego pączka w dzielnicy, aby ułatwić mieszkańcom decyzję"
– powiedział burmistrz Woli Krzysztof Strzałkowski.
Każdy z członków jury spróbował po sześć pączków z różnych pracowni, nie wiedząc, z której pochodzi wypiek. Po dogłębnej analizie ich smaku i burzliwej dyskusji, która trwała ponad 2 godziny tytuł "Wolskiego Pączusia 2022" przyznano cukierni "Jerzy Waldemar Zosicz" przy ulicy Żelaznej 64. "Serdeczne gratulacje dla zwycięzców, bo rywalizacja była wyjątkowo wyrównana i zacięta" – skomentowała wiceburmistrz Woli Grażyna Orzechowska – Mikulska. "Mamy nadzieję, że tytuł +Wolskiego Pączusia+ znajdzie swoje odzwierciedlenie w sprzedaży w +tłusty czwartek+, oraz że wszyscy uczestnicy naszego konkursu będą mieli ręce pełne roboty" - dodała.
Kolejne miejsca na podium przypadły: Cukierni Pawłowicz z ulicy Żelaznej 74 i Bakery Browary Warszawskie z Grzybowskiej 56. "Każdy ma inny smak, inne kubki smakowe, jemy też oczami, ale niektóre pączki mnie naprawdę ujęły" - powiedziała Sylwia Tomaszkiewicz, z cukierni "Zagoździńscy".
Zanim przystąpiono do wyboru najlepszych pączków na Woli jury przetestowało też pączki z piekarń, które oferują pieczywo i słodycze w różnych częściach Woli. Największe uznanie zyskały te z piekarni Grzybki, wyprzedzając te oferowane w punktach Putka, Lubaszka, Oskroba, SPC i Gromulski. "Jury zgodnie jednak przyznało, że nie sposób porównywać masową produkcję do wyrobów rzemieślniczych" - przekazał dzielnicowy ratusz.
Cukiernia przy Żelaznej 64 jest jednym z dwóch warszawskich zakładów wytwarzających prawdziwe ciastka. Zakład funkcjonuje na rogu Żelaznej i Krochmalnej od 1959 roku i specjalizuje się w wytwarzaniu pączków, a także innych słodkich przysmaków, produkowanych z wykorzystaniem naturalnych składników.
W ubiegłym roku jurorzy długo debatowali nad smakiem, zapachem, kształtem i innymi walorami wypieków. Ostatecznie zwyciężyła pracownia ,"Zagoździńscy" z ul. Górczewskiej 15. Ich pączki są słynne od 1925 roku nie tylko w Warszawie, a raczył się nimi m.in. marszałek Piłsudski. W tegorocznej edycji zwycięzcy z 2021 roku znaleźli się w jury, a ich pączki nie były oceniane.
Konkurs "Wolski Pączuś" organizowany jest od kilku lat z okazji "tłustego czwartku" przez wolski ratusz. Zawody polegały na zjedzeniu w jak najkrótszym czasie 5 pączków, a zwycięzcy otrzymywali tytuł "Wolskiego Pączusia" w dwóch kategoriach - kobiet i mężczyzn. Rekord wynosi 72 sekundy, jednak na jego pobicie musimy jeszcze poczekać przynajmniej rok, w związku z sytuacją pandemiczną. Zamiast tego dzielnica zdecydowała się wspomóc przedsiębiorców i zorganizować konkurs na najsmaczniejszego pączka.