Kanadyjski piosenkarz, którego prawdziwe nazwisko brzmi Abel Tesfaye, ostatnio występował z twarzą zakrytą bandażami i wydał krwawe teledysk w ramach performance'u przedstawiającego pewną historię.
Chociaż The Weeknd był dość skryty, jeśli chodzi o szczegóły swojego występu podczas niedzielnego meczu o mistrzostwo NFL w Tampa na Florydzie, to powiedział, że z graficznego punktu widzenia będzie on znacznie stonowany.
„Zdecydowanie chcę okazywać widzowi w domu szacunek”
- powiedział The Weeknd na konferencji prasowej.
„[Występ] nadal będzie zawierał część fabuły. To bardzo spójna historia, którą opowiadam przez cały rok, więc będzie kontynuowana” - dodał.
Występ na Super Bowl jest uważany za najlepszą platformę promocyjną w branży muzycznej, a wśród jej poprzednich wykonawców znajdują się Lady Gaga, Beyonce, Prince, Bruce Springsteen i E Street Band oraz Rolling Stones.
30-letni The Weeknd rozpoczął karierę w 2010 roku i ma na koncie hity takie jak „Can't Feel My Face”, „Heartless” i „Blinding Lights”. Zdobył trzy nagrody Grammy i dziewięć nagród muzycznych Billboard.
Większość wykonawców podczas Super Bowl, który jest najczęściej oglądanym wydarzeniem telewizyjnym roku w Stanach Zjednoczonych, spędza całe 12 minut na scenie na boisku, The Weeknd zamierza wykorzystać również okolicę.
„Ze względu na COVID oraz dla bezpieczeństwa zawodników i pracowników zbudowaliśmy scenę na stadionie”
- powiedział.
„Używamy również trybun, ale chcieliśmy zrobić coś, czego nigdy wcześniej nie robiliśmy" - dodał tajemniczo.