Biały mężczyzna o imieniu Adrian, który poprosił dziennikarzy o nieujawnianie jego nazwiska, przesunął głazy w czasie Świąt Wielkanocnych. Twierdzi, że nie zdawał sobie sprawy z ich znaczenia historycznego.
„Popełniłem olbrzymi błąd i jest mi naprawdę przykro, że wzburzyłem tyle osób. To nie było naszym celem”
– powiedział Adrian, mieszkaniec miasta Lake Bolac w australijskim stanie Wiktoria. Miejsce dziedzictwa znajduje się na terenie od 120 lat należącym do jego rodziny.
Mierząca 176 metrów formacja kamieni z Lake Bolac powstała prawdopodobnie ponad 1500 lat temu i znajduje się w stanowym rejestrze miejsc dziedzictwa Aborygenów. Rdzenni mieszkańcy tych terenów ułożyli bazaltowe głazy w kształt węgorza, ponieważ łowienie tych ryb było ważnym elementem miejscowej kultury.
„To traumatyczne, widzieć tak piękne i ważne miejsce w takim stanie”
– powiedział John Clarke, zarządca dziedzictwa kulturowego z organizacji reprezentującej miejscowych Aborygenów, Eastern Maar Aboriginal Corporation (EMAC). Dodał, że formacja była istotnym miejscem spotkań i uroczystości w czasach poprzedzających europejską kolonizację Australii.
Jako pierwszy uszkodzenie dziedzictwa zauważył w niedzielę miejscowy muzyk Neil Murray, który nie należy do społeczności aborygeńskiej. Jego zdaniem południowy łuk węgorza został całkowicie usunięty. „Płakać się chce” – powiedział, cytowany przez ABC.
„Aborygeńskie czy nie, jeśli kochasz ten kraj w głęboki sposób, cześć i szacunek dla dziedzictwa autochtonicznego przychodzą automatycznie”
– ocenił Murray, wyrażając nadzieję na odtworzenie formacji z Lake Bolac.
Przedstawiciele organizacji reprezentujących Aborygenów wzywają do podniesienia poziomu edukacji na temat dziedzictwa oraz wzmocnienia fizycznej ochrony zabytków.
Według australijskiego dziennika „Guardian” za uszkodzenie miejsca dziedzictwa kulturowego Aborygenów grozi w Australii grzywna do 300 tys. dolarów australijskich (826 tys. zł) w przypadku osób prywatnych i nawet 1,65 mln AUD (4,54 mln zł) w przypadku firm. Wysokość grzywny zależy od tego, czy sprawcy zdawali sobie sprawę, że dane miejsce jest chronione.