Na tym jednym z wielu jej portretów, Kizette jest ubrana w biało-różowy strój. Wiki Art sugeruje, że zgubiła but i próbuje ukryć skarpetkę drugą stopą. Dopatrywano się nawiązania do rosyjskiej prawosławnej ikony Madonny z Dzieciątkiem, Theotokos z Tichwina (ok. 1300 roku).
Według Julie Rubio, reżyser i producentki filmu o Łempickiej "Tamara", artystka urzekła świat sztuki, tym razem niezwykłą wyprzedażą swojego kultowego obrazu "Portret Kizette Il" w prestiżowym Christie's.
"Obraz, (o rozmiarach ok.133 x 58 cm) będący częścią cenionej kolekcji potentata muzycznego Jerry'ego Mossa, został ostrożnie oszacowany na 7–10 mln dolarów. Jednakże w wyniku porywającego popytu, licytacja przerodziła się w zaciekłą konkurencję, która ostatecznie doprowadziła do oszałamiającej ostatecznej ceny sprzedaży wynoszącej łącznie 14,785 mln, przekraczającej nawet najwyższe szacunki"
– podkreśliła Rubio.
Uznała to za wyjątkowe osiągnięcie nie tylko świadczące o niezmiennym uroku twórczości Tamary de Łempickiej, ale świadczącej o głębokiej więzi artystycznej, jaką łączyła ją ze swoją piękną córką, która często była jej modelką.
„Ogromny sukces tej sprzedaży jeszcze bardziej umacnia pozycję Tamary jako jednej z najwybitniejszych artystek wszechczasów” - oceniła Rubio.
Media łączą czwartkową aukcję w Christie's z zakończeniem pewnej ery. Była ostatnią, którą prowadził globalny prezes Christie, Jussi Pylkkänen. Odchodzi on z firmy po 38 latach. Łączna suma sprzedaży czwartkowego wieczoru osiągnęła szacunkową kwotę niemal 660 mln dolarów nie licząc opłat.