Pytanie brzmiało: „Co z poniżej wymienionych rzeczy Pan(i) robi w okresie Świąt Bożego Nagrodzenia?”. Można było wybrać jedną z kilku odpowiedzi: gram w świąteczną loterię pieniężną, idę na fiestę z przyjaciółmi, przystrajam choinkę, ustawiam szopkę „cywilną” (laicką).
10,3 proc. Hiszpanów opowiedziało, że ustawia w swoich domach „szopkę świecką”, a 56 proc. ustawia żłóbek religijny. Nieco ponad 76 proc. zapewnia, że ma choinkę.
Według badań CIS 27,7 proc. Hiszpanów bierze udział w uroczystościach religijnych, 72 proc. tego nie robi. Prawie 80 proc. gra w loterię świąteczną, ponad 68 proc. spotyka się z przyjaciółmi, a ponad 36 proc. wykorzystuje ten czas na podróżowanie.
W badaniach CIS najbardziej kontrowersyjne okazało się wprowadzenie terminu „szopki laickiej”, którego nie potrafiły zdefiniować źródła kościelne, w tym organizacje eklezjastyczne konsultowane przez prawicowy dziennik „La Razon”.
- Sam termin "żłóbek" ma konotację religijną, a mówienie o "żłóbku cywilnym" to oksymoron
- stwierdziły. Słownik Królewskiej Akademii Języka Hiszpańskiego definiuje szopkę jako „przedstawienie narodzin Jezusa Chrystusa”.
W Hiszpanii tradycję szopki bożonarodzeniowej (Belen) upamiętniającej narodziny Dzieciątka Jezus rozpoczęli franciszkanie w XV wieku, a zwyczaj ustawiania szopek w domach zyskał popularność w XVIII wieku, dzięki królowi Carlosowi III. Od tamtej pory szopki stały się nieodłącznym elementem hiszpańskich świąt, bardziej popularnym od choinek. Wystawia się je zarówno w domach prywatnych, jak i w miejscach publicznych - na placach i ulicach miast i miasteczek, na wystawach sklepowych, w centrach handlowych.
To nie pierwsze kontrowersyjne wyniki sondażu przeprowadzonego przez CIS. Instytucja ta jest często krytykowana przez hiszpańskie media, w tym nawet lewicowy dziennik „El Pais”, za „wyniki sondaży szyte na miarę rządzącej PSOE i radykalnej lewicy”. Szef CIS Tezanos był członkiem Komitetu Wykonawczego PSOE. Na stanowisko szefa CIS mianował go w 2018 roku socjalistyczny premier Pedro Sanchez. Od tamtej pory wyniki badań CIS dotyczące preferencji wyborczych, często okazują się mylne i zawsze na korzyść rządzącej lewicy. W sierpniu prawicowa partia Vox oskarżyła CIS o marnotrawienie funduszy państwowych na badania.