– Koncept Aroma Home & Dorota ma kilka lat, wypuszczamy kilka nowych produktów co roku, i więcej, choć to podobno celebrytom nie przystoi, koncept jest wspólny. Nie jestem twarzą produktu, tylko go po prostu, od samego początku do końca robimy wspólnymi siłami
– podkreślała prezenterka. Szelągowska zapewniała, że nie sprzedała się i nikt nie zapłacił jej za promocję produktów.
– Czasem aż krew mnie zalewa, że ludzie przyzwyczaili się do tego, że nazwisko znanej osoby przy produkcie to tylko kwestia kasy. I to nie jest wina ludzi. Tylko tych co tak robią. Więc tu jest inaczej. Jestem z tego dumna. Tak czy siak, bądźcie spokojni, nie sprzedałam się bo nikt mi za te gesty nie zapłacił – zrobiłam to z czystej przyjemności
– zaznaczyła.
Od poniedziałku 11 stycznia kilka produktów sygnowanych jej nazwiskiem będzie można kupić w sklepach sieci Lidl.