Poszło o krytykę przepisu skracającego ministrom kwarantannę po powrocie z zagranicznych podróży. Artysta nie przyznaje się do winy i zapowiada walkę, podkreślając, że satyra nie jest przestępstwem.
44-letni Fahmi Reza znany jest m.in. z muralu, na którym dawnego premiera Najiba Razaka, skazanego później za korupcję, przedstawił jako klauna. W kwietniu 2021 r. został aresztowany po podejrzeniu o obrazę królowej. Miał subtelnie skrytykować jej reakcję na krytykę za przyjęcie poza kolejką szczepionki przeciwko koronawirusowi. Ostatecznie nie usłyszał wówczas zarzutów.
Amnesty International apeluje o wycofanie zarzutu i usunięcie z kodeksu karnego artykułu, na podstawie którego oskarżono artystę, jako mglistego i często nadużywanego przez rządzących.
W Malezji artyści już wcześniej mieli kłopoty z prawem z powodu swojej działalności, jednym z głośnych przykładów jest raper i filmowiec Namewee; praktykowana jest także cenzura filmów.