Jak poinformował rzecznik małopolskiej policji Sebastian Gleń, funkcjonariusze powzięli informację o nietypowym znalezisku, ponieważ rolnik opublikował zdjęcie kamiennego narzędzia, chwaląc się artefaktem grupie internautów i prosząc o pomoc w jego identyfikacji.
Historyczny przedmiot został zabezpieczony przez policjantów i pracownika Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Krakowie. 36-letni rolnik tłumaczył, że głownię siekierki znalazł kilka lat temu podczas wykopywania ziemniaków, schował do szuflady i zapomniał o niej. O znalezisku przypomniał sobie niedawno i z pomocą internautów starał się o nim więcej dowiedzieć.
Ekspert z dziedziny archeologii po oględzinach wskazał, że jest to siekiera krzemienna czworościenna kultur neolitycznych sprzed kilku tysięcy lat. Eksponat wkrótce trafi do muzeum.
Policjanci przypominają, że obrót zabytkami archeologicznymi jest zabroniony, a jakiegokolwiek znaleziony przedmiot tego typu - zgodnie z ustawą o ochronie zabytków - jest własnością Skarbu Państwa. Nie można nim dowolnie rozporządzać pod zarzutem przywłaszczenia.
O każdym takim znalezisku trzeba powiadomić niezwłocznie wojewódzkiego konserwatora zabytków, a jeśli nie jest to możliwe - wójta, burmistrza lub prezydenta miasta. Odkrywcom lub przypadkowym znalazcom zabytków archeologicznych przysługuje nagroda, ale tylko jeżeli dopełniły obowiązku powiadomienia właściwego organu i zabezpieczenia przedmiotu oraz miejsca jego odkrycia.
Zabronione jest także prowadzenie nielegalnych poszukiwań zabytków na własną rękę. Wszelkie tego typu działania m.in. przy użyciu urządzeń elektronicznych i technicznych wymagają pozwolenia wojewódzkiego konserwatora zabytków.