O stworzenie wrażenia obecności kibiców na legendarnej Maracanie, na trybunach której może zasiadać ponad 78 tysięcy fanów, dba 29-letni Franklim Scheleger. Na co dzień kibicuje właśnie drużynie Fluminense Rio de Janiero, która na tym słynnym obiekcie rozgrywa swoje mecze.
"Jestem zaszczycony, że mogę reprezentować kibiców mojej ulubionej drużyny. To niesamowite uczucie, nie do opisania, ale i wyzwanie. Muszę reagować na to, jak rozwija się sytuacja, by piłkarze mogli zapomnieć o tym, że grają przy pustych trybunach. Kibice mają określoną piosenkę na każdy moment meczu: wtedy, gdy zespół wygrywa, a także wtedy, gdy traci gola. Śpiewa się wtedy tak, by drużyna nie upadła na duchu i czuła wsparcie fanów"
- powiedział Scheleger.
Inny z DJ-ów Marcos Costi dba o oprawę na meczach Palmeiras Sao Paulo.
"Wykorzystuję 15 rodzajów dźwięków, w których nie może być słyszalny gwizdek. Zawsze byłem fanem Palmeiras i wiem w każdej sytuacji, co śpiewaliby kibice i jak by się zachowywali. Oczywiście taka jest moja wizja, ale wierzę, że zbliża się ona do tego, jak wyglądałby doping w rzeczywistości"
- przyznał.
Costi czuje się uprzywilejowany, że może w ten sposób wspierać swoja ulubioną ekipę, ale trudno mu zupełnie zapomnieć o całej sytuacji spowodowanej pandemią koronawirusa.
"Czuję się nieco zagubiony. I choć cieszę się ze swojej roli oraz przywileju oglądania meczów, to jednocześnie mi smutno, gdy patrzę na puste trybuny. To jeden z najsmutniejszych widoków, jakie istnieją"
- podkreślił Costi.
Liczba zakażeń w Brazylii to około 4,1 mln, zmarło zaś ponad 126 tysięcy osób. Mająca 212 milionów mieszkańców Brazylia należy do krajów najbardziej dotkniętych epidemią. Więcej zakażeń i zgonów jest tylko w USA. Zdaniem wielu ekspertów rzeczywista liczba infekcji i zgonów w tym kraju jest znacznie wyższa - niektórzy oceniają, że może wynosić nawet ok. 10 mln.